Od paru lat miałam małe marzenie, aby zobaczyć słynne, tatrzańskie polany zalane morzem krokusów. Tegorocznej wiosny w końcu udało mi się wybrać do Zakopanego. Zastanawiałam się, gdzie będzie można podziwiać krokusy w Tatrach bez natłoku turystów. Zalazłam informacje o nieco mniej uczęszczanym miejscu - Polanie Kalatówki. Nie jest tak szalenie oblegana jak Dolina Chochołowska i nieco bardziej ustronna. Do Polany można dotrzeć z Kuźnic, łatwym szlakiem – brukowaną Drogą Brata Alberta o długości ok. 1,5 km, a następnie nieco bardziej pod górkę drogą leśną. Polecam tę przyjemną trasę :)


