Sklep Gorsety-pl opinie i recenzje klientów

9.11.14

Gorsety-pl.pl jest jednym z polskich sklepów internetowych oferujących gorsety ze stalowymi fiszbinami. Jest również bardzo dobrym przykładem na to, jak w dobie internetu można pozyskiwać klientów dzięki marketingowi oraz na to, jak można zbudować markę na nieprawdziwych informacjach.

Gdy klienci sklepu zaczynają krytykować otrzymane produkty, ich komentarze są natychmiast usuwane. Sklep za to utrzymuje, że negatywne komentarze są pisane przez "nieuczciwą konkurencję".

Właścicielka bardziej przejmuje się  promowaniem i pozycjonowaniem strony oraz usuwaniem niepochlebnych opinii niż poprawą jakości swoich produktów. Pisze również obszerne artykuły o gorsetach, które świetnie działają na nieznające się osoby początkujące. Jednakże każda doświadczona miłośniczka gorsetów rozpozna, że w owych artykułach o niskiej wartości merytorycznej są wypisane same rażące i niedorzeczne bzdury.



A to oficjalny blog sklepu: gorsetwyszczuplajacy.pl o niezwykle żartobliwym podtytule: "Jedyny profesjonalny blog goreciarski w Polsce!" - już widać jak profesjonalny. Literówka. Czy to miał być może blog gorseciarski?

Nazywając rzeczy po imieniu - sklep niestety ucieka się do działań niemalże propagandowych i manipulacyjnych. Liczne literówki w słowach zapewniających o (nie)profesjonalności nie odstraszają jednak klientów - marketing jak marzenie. Wystarczyło na stronie sklepu napisać, że "Zaufało nam ponad 5 tysięcy Klientów".

Strona sklepu na Facebook'u


Spójrzmy na stronę sklepu na Facebook'u - obecnie ponad 37 tysięcy polubień. "Przecież aż tyle osób nie może się mylić" - pomyśli pewnie wielu potencjalnych klientów. Nie wiedzą oni jednak, że istnieją płatne polubienia, które można kupić np. na Allegro. Odpowiednia kwota zainwestowana w takie polubienia wystarczy, aby pochwalić się tysiącami "fanów". Jak to możliwe, aby w ciągu 2 lat działalności zdobyć tyle fanów, podczas gdy normalnym sklepom zajmuje to co najmniej 3-4 lata. A co dopiero sklepom specjalistycznym o niszowym asortymencie.

Ponadto sklep dodaje na swój fanpage zdjęcia gorsetów luksusowych marek bez wiedzy i zgody autorów. Zdjęcia nie są podpisane, więc można błędnie sądzić, że takie gorsety można nabyć w sklepie gorsety-pl.pl.



Osoby, które piszą na stronie Gorsety-pl niewygodne komentarze np. z pytaniami o pochodzenie gorsetów, są niezwłocznie blokowane przez właścicielkę.

Zdjęcia zostały usunięte dopiero po interwencji właścicieli sklepów. Skradzione zdjęcia były wykorzystywane do celów marketingowych, co jest niezgodne z prawem.


Komentarze na stronie sklepu 

Na stronie sklepu są zamieszczone przykładowe pozytywne komentarze klientów. Zastanawiające jest jednak to, dlaczego nie można dodawać ich samodzielnie. Czyżby te zamieszczone były specjalnie dobierane lub nawet sfingowane? Jeśli sklepowi zależy na opinii klientów to, dlaczego nie każdy może zamieścić tam swój komentarz?

Opinie publikowane na portalu internetowym opineo.pl ukazywały zupełnie inne "oblicze" sklepu niż przedstawione na ich stronie. Ten obraz diametralnie różnił się od kreowanego na stronie Gorsety-pl.pl. Właścicielka postanowiła, więc zainterweniować. Komentarze ze strony opineo.pl zostały usunięte - jak i wszystkie inne negatywne opinie o sklepie na forach internetowych.

Nie sądzę, że jest to normalne i przypadkowe. Czyżby pani Aleksandra - właścicielka sklepu wszystkich zastraszyła sądem, tak jak i mnie osobiście usiłowała zastraszyć?

Zapisałam zrzuty ekranu z komentarzami ze strony opineo.pl, które zostały usunięte.

Opinie klientów o sklepie Gorsety-pl

(kliknij, aby powiększyć)




(powiększone komentarze)











Źródło: opineo.pl

Gdy przyjrzycie się dokładnie, widać, że profil z negatywnymi opiniami, który został skasowany miał adres: opineo.pl/opinie/gorsety-pl-pl

Obecnie jest: opineo.pl/opinie/gorsety-pl

Oczywiście pani Aleksandra prawdopodobnie znów stwierdzi, że printscreeny są spreparowane - tak samo jak e-maile od niezadowolonych klientów czy wypowiedzi na forach.  Jednakże jest wiele osób, które były świadkami tej całej sytuacji. 

Wiadomość od klientki sklepu Gorsety-pl.pl

Często piszą do mnie osoby polegające na moim wieloletnim doświadczeniu i wiedzy, prosząc o poradę w sprawie doboru odpowiedniego rozmiaru lub moją opinię o danym gorsecie. 

We wrześniu 2013 r. otrzymałam pytanie o sklep Gorsety-pl od osoby, która zakupiła tam gorset. Nie miałam wtedy osobistej styczności z tym sklepem i poradziłam Autorce wiadomości poczytać opinie o ich gorsetach w internecie (wtedy jeszcze nie były usunięte). Pytająca była bardzo zaskoczona tym, co przeczytała, bo przecież na stronie sklepu wszystko jest pięknie wykreowane. Z powodu licznych negatywnych komentarzy klientka zdecydowała się anulować zamówienie. Napisała do mnie:



Po 21 dniach od anulowania zamówienia Autorka wiadomości otrzymała zwrot pieniędzy. 
W kolejnej wiadomości do mnie pisze:

 "Napsuło mi to wszystko nerwów. Pozostaje mi jedynie niesmak – pieniędzy brak na czas, dość niemiła wiadomość uznająca anulowanie zamówienia, brak kontaktu ze strony sklepu. Gdybym dostała wiadomość, że zwrot się opóźni, nie robiłabym problemów, bo wiem, że czasem mała firma ma problemy z pieniędzmi. Sama byłabym też spokojniejsza. "

Po rozwiązaniu sprawy, cytowana osoba, przesłała mi wiadomość, którą otrzymała od sklepu Gorsety-pl.pl z zachowaną oryginalną pisownią. Ponieważ sklep nie jest osobą prywatną mogę upublicznić jej treść.

Wiadomość od sklepu Gorsety-pl do klientki, która anulowała zamówienie:

(kliknij, aby powiększyć)



To nie jedyny przykład nieprofesjonalnego zachowania obsługi sklepu, 
który samozwańczo nadał sobie miano "profesjonalnego". 

Wiadomości od niezadowolonych klientów sklepu Gorsety-pl mam jeszcze wiele na mojej poczcie. Aleksandra Ruszewska zarzuca mi, że te wiadomości pisze do mnie konkurencja.

W rejestrze sklepu każda transakcja jest zapisywana wraz z imionami i nazwiskami klientów, dlatego nie trzeba posiadać paragonu, aby wyrazić swoją opinię.




Wiadomość od właścicielki sklepu do mnie


Początkiem 2014 roku napisała do mnie osobiście właścicielka sklepu Gorsety-pl.pl - Aleksandra Ruszewska, informując m.in., o tym, iż rzekomo "treści publikowane na moim blogu rażąco uderzają w interesy firmy", dlatego oświadczyła, że zamierza podać mnie do sądu.

Czekałam bardzo długo aż to uczyni, ale jej groźba okazała się znowu kolejnym kłamstwem. Po publikacji przez panią Aleksandrę "Oświadczenia" na stronie sklepu Gorsety-pl.pl, w którym o mnie wspomina jakobym pisała nieprawdę, na forach rozgorzała debata na temat tej sprawy. Osobiście nie wypowiadałam się nigdzie. Posunięcia pani Aleksandry wywoływały już wcześniej publiczne niezadowolenie. Punktem zapalnym stała się publikacja "Oświadczenia".


Pani Aleksandra nawet komentowała mój post (resztę komentarzy można znaleźć tutaj) bardzo groźnym, złowieszczym tonem, ale pomimo tego nie usunęłam mojej opinii. W powyższym komentarzu twierdzi, że korespondencję upubliczniła, a nigdy tego nie zrobiła, ponieważ byłoby to dla niej wielką kompromitacją. Do sądu również mnie jeszcze nie podała prawdopodobnie z obawy o własną skórę, bo raczej to ją można by podać do sądu.

Podsumowując


Zajmuję się tematyką gorsetów, ponieważ to moje hobby i wielka pasja. Nie robię tego dla pieniędzy i nie czerpię żadnych pieniężnych korzyści - w przeciwieństwie do właścicielki sklepu Gorsety-pl.pl. Robię to z czystego zainteresowania, dzięki czemu mogę Wam pomagać i obiektywnie doradzać w tej dziedzinie. Interesuje się szeroko pojętym tematem gorsetów na całym świecie (zarówno gorsetami projektantów, gorseciarek, firm sieciowych oraz aktualnymi zmianami) - za to pani Aleksandra tylko w tym urywku, który jest jej potrzebny, aby sprzedać jak najwięcej towaru.

Ten artykuł nie ma na celu oczernienia sklepu Gorsety-pl. Nie napisałam go, aby odegrać się za straszenie sądami i pełne wyzwisk wiadomości od właścicielki. Chociaż oczywiście miało to wpływ na to, aby przyjrzeć się dokładniej praktykom sklepu. 

Chciałbym uzmysłowić Wam, że ten sklep, a także inne sklepy stosują politykę ukrywającą swoje błędy, które są często objęte ustawami prawnymi i podlegają karalności oraz wprowadzają osoby/klientów w błąd. Ukrywają również i niewiedzę w danym temacie dzięki dobrze rozbudowanemu, sprawnemu, skutecznemu marketingowi.

Nie dajmy zamieść tego wszystkiego pod dywan. O takich rzeczach trzeba mówić, aby każdy miał odwagę napisać swoją opinię. Nie dajmy się zastraszyć osobie robiącej literówki!

Jak wynika z praw człowieka każdy ma "prawo do głoszenia swoich poglądów i opinii bez względu na ich treść i formę", dlatego pytam Was, drodzy Czytelnicy, jaka jest Wasza opinia o sklepie Gorsety-pl.pl?

Zwracam się z tym pytaniem zarówno do klientów sklepu jak i do potencjalnych klientów. Dlaczego nie zdecydowałaś się na zakup gorsetu w sklepie Gorsety-pl.pl? Lub czy zakupiłaś tam gorset* i jesteś zadowolona?

*jeżeli to nie Twój pierwszy gorset i możesz porównać go z innym.

______________________________________________________

Pisząc komentarz na moim Blogu akceptujesz niniejsze warunki Regulaminu:

Każdy Użytkownik* akceptując niniejszy Regulamin potwierdza, że nie będzie wykorzystywał Bloga do publikacji materiałów lub odnośników do materiałów i plików, które w powszechnym rozumieniu uznawane są za fałszywe, niedokładne, zniesławiające, obraźliwe, wulgarne, nawołujące do nienawiści, naruszające prywatność, czy też prawo obowiązujące na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Użytkownik - każda osoba fizyczna odwiedzająca, czytająca Bloga jak również publikująca komentarze na Blogu. Blog - http://koseatra.blogspot.com/

You Might Also Like

18 komentarze » • • •

  1. Dobra robota! Fajnie, że wszystko zebrałaś w całość, bo wiele dziewczyn dołączających do grupy nie jest świadoma zamieszania wokół tej firmy. Ja z nią styczności (na szczęście!!) nie miałam, ale współczuję wszystkim dziewczynom, które dały się nabrać i dostały za straszliwie wysoką sumę towar, który nie jest wart nawet jej połowy :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo rzeczowo i w stonowany sposob opisalas przypadek tego sklepu. Jak dla mnie to wlasciciele sa mega niepowazni i nie umieja wyciagac wnioskow z popelnionych bledow

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna robota Kochana! Jestem z Ciebie bardzo dumna, że nie dałaś się zastraszyć i kontynuujesz swoją pasję, stojąc po stronie prawdy. Gratuluję niezłomnej postawy i wysokiej kultury w napisaniu tego posta, do którego skrupulatnie zbierałaś informacje, które niestety są prawdziwe. Sama od dawna śledzę postępowanie tego sklepu i jest mi bardzo przykro, że tak wiele kobiet może zacząć swoją przygodę od niedobrego, drogiego gorsetu. I jeszcze na dodatek właścicielka sklepu wystąpiła ostatnio w programie TVN pokazując swoje "gorsety" i gadając głupoty. Na prawdę jestem przeszczęśliwa, że moja prawdziwa przygoda z gorsetami zaczęła się od Twojego bloga, który jest super.

    Pozdrawiam Cię serdecznie :*
    Ania TS

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgodnie z regulaminem za poniższą wypowiedź odpowiedzialność biorę tylko ja

    Odradzam ten sklep, komu tylko mogę, średnio ogarnięta pasjonatka w dziedzinie gorseciarstwa wie na ten temat dużo więcej niż właścicielka sklepu. Kiedy sama napisałam co myślę o tym sklepie (a nie było to nic pochlebnego z mojej strony) i podałam nazwę innego sklepu (jako PRZYKŁAD), który krytykę przyjmuje zamiast banować każdego, to zostałam potraktowana jako szpicel od konkurencji + wysłano do mnie jakiś śmieciowy artykuł o czarnym PR. Tekst o tym, że sklepy corsets-uk.com i korsetts-de.com mają te same zdjęcia z kolei został przemilczany, bo pani właścicielka w tym momencie najpewniej wpadłaby jak śliwka w kompot.

    Nie odradzam tego sklepu ze względu na asortyment, bo osobiście nie miałam z nim styczności i do tego się przyznaję, tutaj mogę jedynie odsyłać do zdjęć innych klientów (uwaga, ironia dla niekumatych: pamiętajcie, że na Facebooku już nie ma Janów Kowalskich, wszyscy to szpicle od konkurencji, których celem życiowym jest hejtowanie tego tragi-sklepu). Odradzam go ze względu na postawę właścicielki - nie odpowiada na krytykę tylko blokuje wszystkich dookoła, w komentarzach pod poprzednią notką na tym blogu, gdzie wszczęła istną gównowojnę unikała niewygodnych tematów (jak ww. kwestia zdjęć), próbowała pisać anonimowo jako inne osoby, ale błędy ortograficzne i interpunkcyjne mają to do siebie, że są charakterystyczne i nie trzeba być detektywem, żeby się nie zorientować, że były pisane przez jedną osobę. No i oczywiście bzdury na stronie sklepu, które wyglądają jak ściągnięte z corsets-uk i wrzucone do translatora. Ostatni występ w DDTVN jeszcze bardziej mnie zniesmaczył. Profesjonaliści i eksperci zakładają modelkom gorsety, które odstają i pogrubiają sylwetki modelek, a na manekinie założono underbust do góry nogami. Państwo profesjonaliści, serio?!

    Overbustu typu waspie nie chce mi się już komentować, ktokolwiek zgłębił temat wie, że te dwa pojęcia się wykluczają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie powiedziałabym, że nazwa "Jedyny profesjonalny blog goreciarski w Polsce!" jest literówką - gore bardzo do ich gorsetów pasuje.

    O odradzaniu sklepu i swojej opinii o nim nie będę się rozpisywać, robiłam to wielokrotnie - na usuniętym profilu na opineo, na nowym (właścicielka tak długo mydliła oczy i owijała w bawełnę wyzywając mnie przy okazji od konkurencji, znak rozpoznawczy, że moderator uznał spór za nierozwiązywalny), na innych stronach, wśród których nawet jedna się tu znalazła.
    Mam tylko nadzieję, że ten post dotrze do jak największej ilości osób i choć część z nich przekona do spróbowania innych gorsetów i przekonania się, jakie naprawdę są te, którymi się tak zachwycają. Sprzedaż nic nie wartych tub za grube pieniądze - przeżyję, ściąganie asortymentu z c-uk i udawanie, że prowadzą własną, niepowiązaną firmę - wybaczę, ale ich podejście do klienta, do ludzi w ogóle, ich hipokryzja i liczne kradzieże sprawiają, że ta kobieta nie zasługuje, by sprzedawać cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  6. O jaaaaa, ale pewnie teraz sie pieni właścicielka sklepu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze że mimo zastraszanie i odgrażania się sądami napisałaś tę notkę- trzeba uświadamiać ludzi, jak bardzo ten sklep żeruje na nieświadomości i wyciąga masę pieniędzy za buble.
    Dla mnie najgorszym było właśnie to namiętne wykradanie fot innym producentom i wprowadzanie w błąd klientów....wrzucili kiedyś gorset FGM na Thenody in Velvet, za pytanie, czy nie mogliby podpisac autora zdjęcia, modelki oraz twórcy gorsetu (wysłałam linki) dostałam bana. Panie też śledzą mnie po IP- śmieszne wybitnie. I pokazuje, co jest dla nich najważniejsze- nie zadowolenie klienta, granie fair i dostarczanie najwyższej jakości produktów, tylko ściemniactwo, podkradanie cudzych zdjęć i KASA.
    A w DDTVN można sie było zorientować, jakie panie są profesjonalne- żaden gorset nie pasował na modelkę, a zakładanie gorsetu do góry nogami....serio, cieszę się, ze ta notka powstała, może mniej naiwnych osob da sie złapać na tę ściemę.
    A jakby sytuacja zastraszania dalej sie powtarzała- dawaj znać, mam kolege prawnika, sądzę, ze w ramach praktyki zawodowej poradzi, co i jak:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mnie kusiło kupić tam gorset, ale przeczytałam, że tam są sprzedawane głównie corsets-uk. Mam średnio miłe doświadczenie z gorsetami tej firmy. Co prawda swój corest-uk zamówiłam na Restyle, ale Restyle'a się nie czepiam, bo ich bardzo lubię, nigdy mnie nie zawiedli ani pod względem jakości produktu czy jakości obsługi, i ten mały błąd im wybaczam. Zresztą mają teraz własne kolekcje gorsetów, które z sezonu na sezon są coraz lepsze, a z corsets-uk już od dawna nie współpracują.
    Niech ktoś lepiej zorientowany mi wyjaśni: czy reportaż o gorsetach w DDTVN to ten z zeszłego tygodnia (bodajże z piątku)? Oglądałam fragmenty i byłam zniesmaczona. Prezentacja stanowiła totalną antyreklamę gorsetów. Jeżeli oglądały go kobiety, które nigdy nie miały na sobie dobrze dobranego gorsetu, to tamta prezentacja mogła je wręcz zniechęcić. Zero wcięcia w talii, sylwetki modelek w gorsetach wyglądały topornie i masywniej, niż przed założeniem tego ustrojstwa. Było mi wstyd to oglądać. Nie pojmuję, dlaczego do telewizji zaproszono akurat przedstawicielkę sklepu gorsety.pl, przecież w Polsce mamy tyle zdolnych gorseciarek! Wystarczyłoby zaprosić Lady Ardzesz, Snow Black, Vermillion, Deathless albo Corsetry and Romace, a w 2015 roku 1/3 dziewczyn na ulicy nosiłaby gorsety.
    Koseatro - bardzo dobrze robisz, że podejmujesz się zdemaskowania tej pani. Mam nadzieję, że nie będzie na tyle nierozsądna, żeby realizować swoje plany sądowe.
    Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś potwierdził albo odrzucił moje podejrzenia dotyczące emisji programu o gorsetach w DDTVN. Umieram z ciekawości, czy to było TO!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z ciekawości weszłam i widzę tubę, którą wieki temu kupiłam przez inny sklep, prawie dwukrotnie droższą. Co to ma być? Nie dość, że i tak żal mi poślady ściska na myśl, że kupiłam to coś za takie pieniądzę, to okazuje się, że jakiś nieszczęśnik wyrzucił w błoto znacznie więcej.
    Przez te "gorsety" ludzie się zniechęcają. Ja prawie porzuciłam marzenie o noszeniu gorsetu. Wróciłam do tego po prawie czterech latach, między innymi dzięki twojemu blogowi.
    Może to, co napiszę teraz trochę zaboli, ale to, że sklep nadal istnieje to zasługa w większości tych, którzy gorset chcą, ale zasięgnąć info to już nie bardzo. Wiem po sobie, że brałam, bo to był pierwszy sklep, na który trafiłam i fotka była ładna, ale nie chciało mi się ani szukać innych opinii, ani poczytać o gorsetach więcej niż opis pod zdjęciem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witajcie bardzo ciekawy artykuł osobiście niemiałam styczności z sklepem, ale chce się wtrąci od troszkę innej strony oraz doradzam zapoznanie się z zmianami w przepisach prawnych regulujących gwarancji i rękojmie wchodzące w życie z dniem 25 grudnia 2014 (proponuje wstrzymać się z większymi zakupami do tej daty, bo prawo w tym przypadku nie będzie działo wstecz). Regulacje zmieniają ustawę z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego, oraz ustawę z dnia 02 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Nowe regulacje zostaną ujęte w nowej ustawie z dnia 30 maja 2014 roku, która wejdzie w rzycie z dniem 25 grudnia 2014 roku.
    A oto kilka dość ciekawych zmian które zostaną wprowadzone. Wydłużony zostanie termin gwarancji, do tej pory termin gwarancji wynosił jeden rok teraz zostanie wydłużony ustawowo do 2 lat, wady nieruchomości z 3 do 5 lat. Wydłużono z pół roku do roku okres w którym ujawnienie się wady pociąga za sobą domniemanie że wada istniała w chwili nabycia (w tym punkcie nie mam 100% pewności że dobrze go zrozumiałam ale zainteresowani na pewno to zgłębią i dojdą do sedna sprawy). Duże zmiany w zakresie gwaranta szczególnie polegać będą na zwrocie zapłaconej ceny, wymianie rzeczy bądź jej naprawie. Oświadczenia gwarancyjne mają zostać sformułowane w sposób jasny i zrozumiały w języku Polskiem a jeśli jest to możliwe to i w formie graficznej. Termin w jakim gwarant ma obowiązek wykonać zobowiązania z tytułu gwarancji niezwłocznie może on zostać przeciągnięty jednak nie dłużej niż 14 dni. Gwarant ponosi koszty przesyłki rzeczy której gwarancji dotyczy. Zmiany dotyczą również rękojmi definicja wady fizycznej została poszerzona o dwa elementy, jeden z nich to gdy rzecz nie nadaje się do celu o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawieraniu umowy a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżeń. Kupujący zyskał uprawnienia do odesłania rzeczy na koszt sprzedawcy jeśli sprzedawca zwleka z odebraniem rzeczy.
    Istotne zmiany przy zakupach dokonywanych za pośrednictwem sklepów internetowych
    - wydłużony do 14 dni termin odstąpienia od umowy zawartej na odległość przez konsumenta bez podana przyczyny.
    - wydłużony został z 3mcy do 12mcy termin wygaśnięcia prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa jeśli nie poinformujemy konsumenta o takim prawie.
    - sprzedawca ma obowiązek niezwłocznie wydać rzeczy kupującemu nie później niż 30 dni od dnia zawarcia umowy chyba że umowa stanowi inaczej, jeśli sprzedawca dalej opóźnia KUPUJĄCY MOŻE wyznaczyć dodatkowy termin a po jego bezskutecznym upływie może odstąpić od umowy.
    Na sprzedawcę nałożono obowiązek udzielenia kupującemu przed zawarciem umowy potrzebnych wyjaśnień o stosunkach prawnych i faktycznych dotyczących rzeczy i jeśli jest to potrzebne obowiązek udzielenia wyjaśnień dotyczących sposobu korzystania z rzeczy.
    Podsumowując pojawiają się zapisy dające więcej praw konsumentom jest tego więcej, ale nie chodzi mi o pisanie referatów lecz o rozpropagowanie nowelizacji prawnych które dotykają bezpośrednio konsumentów i mają na celu utrudnianie życia nieuczciwym sprzedawcą.
    Zastrzegam że nie jestem prawnikiem z wykształcenia, i nie traktujcie tego tekstu jako wykładnie prawną a raczej zachętę do zapoznania się z oryginalnymi zapisami.
    Im więcej osób będzie świadomych swoich praw jako konsument tym więcej osób nie da się naciągać oraz zastraszać nieuczciwym kontrahentom.
    Uffff…dotarłam do końca mam nadzieje że nie zanudziłam was za bardzo. Mam nadzieje że powyższe wywody przydadzą się a może nawet pomogą komuś.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ co Ty mówisz, to wszystko sprawka konkurencji! Wszystko ustawione, cały świat jest jedną wielką konkurencją i cały świat knuje przeciw biednej, nieszczęsnej właścicielce G-PL.
    Świetna robota. Dobrze, że zebrałaś wszystkie te informacje, negatywne komentarze i uwagi do kupy. Dzięki temu będzie łatwiej wybić komuś z głowy zakupy w G-PL lub przynajmniej uczulić, że może przestać być miło i "profesjonalnie" w przypadku reklamacji. Niestety, zauważyłam, że wielu właścicieli sklepów internetowych ma podobne podejście do klienta. Może nie jest aż tak źle, żeby wszędzie węszyć spisek i kręcić z reklamacjami, ale jednak. Obrażanie się, wymówki, kasowanie komentarzy negatywnych na stronie produktu i tym podobne akcje. To nie świadczy o profesjonalnym podejściu. Przykre.

    Kattie

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nabrałam się na ten sklep rok temu. Chciałam gorset, kupiłam gorset, czekałam prawie dwa miesiące. Chciałam zrezygnować w pewnym momencie (jak więcej poczytałam o gorsetach), ale właścicielka nie okazywała chęci do współpracy, więc stwierdziłam, że zaraz nie będę miała ani pieniędzy ani gorsetu :) Kupiłam też w tym samym czasie inny gorset (świetny i dużo tańszy, ww innym sklepie oczywiście), przyszedł ten ze sklepu gorset.pl i niestety okazał się że jest: niewygodny, za duży (mimo że prosiłam o dopasowanie rozmiaru), dla osoby znacznie wyższej. Na plus mogę napisać tylko to, że materiał miał piękny. Gorset odsprzedałam z bardzo dużą stratą :) Ale za błędy się płaci. A właścicielka to jedna z tych osób, z którymi nie chce mieć więcej do czynienia.
    Super jest ten artykuł, jestem pod wrażeniem, podziwiam odwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam produkt którego obecnie chyba nie ma już w sprzedaży, jako mój pierwszy gorset. Wykonany jest naprawdę solidnie, więc na początku się cieszyłam, ale co z tego skoro nie spełnia swojej podstawowej funkcji modelującej? Zamiast odejmować centymetry w talii dodaje je! Mając naturalny obwód 67cm, udało mi się uzyskać 70cm po założeniu gorsetu i ściśnięciu do stopnia w którym bardzo boli. Rozmiar wzięłam odpowiedni (22"). Po zasznurowaniu gorset bardzo boleśnie ściska biodra i żebra, zostawiając luz w talii. I nie jest to kwestia mojej budowy, bo mając wymiary 75cm pod biustem, 67cm w talii i 87cm w biodrach powinnam uzyskać jakąkolwiek redukcję, zamiast zwiększenia talii i bardzo intensywnego bólu.
    Jest to spowodowane zastosowaniem płaskich fiszbin w gorsetach zamiast spiralnych. Płaskie z uwagi na swoją budowę nie mają szansy dopasować się do sylwetki i sprawiają duży ból przy noszeniu.

    Nie polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo cieszę się, że trafiłam na Twój blog :) szukałam gorsetu głównie po to żeby spłaszczył mi choć troszkę warstwę ochronną na brzuchu ;) w sklepach bieliźnianych można było trafić tylko na takie ozdobne zapinane na haftki, a mi coś tam światło, że przecież dawniej kobiety miały sznurowane gorsety :) no i tak znalazłam "gorsety pl", wpisując po prostu "prawdziwy gorset". Ceny straszne, najtańsze ok. 250 zł, jakiś tam wpadł mi w oko, zastanawiałam się, no ale ta cena... Postanowiłam poszukać czy nie ma takich na Allegro, a tu nic. Nawet nie wiem jak to się stało, że trafiłam na Ciebie, po raz pierwszy zobaczyłam nazwę PC, RM, zobaczyłam ceny gorsetów w tych sklepach i szok! Można mieć gorset za 150 zł :) do GPl już nigdy więcej nie wrócę ;)
    Dopiero zaczynam z gorsetami, mam nadzieję, że będę miała ich kilka w przyszłości :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pilnie poszukuję osoby, które miały jakikolwiek problem z firmą gorsety.pl
    kontakt do mnie:
    andiego1@onet.pl
    sprawa pilna !!!!!!
    proszę o zapytania na innych portalach to bardzo mi pomoże w sprawie
    ten gorset to śmieć-zepsuł się zaraz po założeniu
    wysłałam reklamację ale właścicielka nie odebrała - mam dokumenty
    ale w zamian wypisuje mi siarczyste maile i zastrasza policją
    ja nie jestem z tych strachliwych i to ja pociągnę ją do odpowiedzialności
    proszę o kontakt wszystkie osoby pokrzywdzone lub zastraszane przez ta panią lub jej asystentkę
    z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi to słyszeć. Niestety znowu kolejną osobę nabrał ten sklep.

      Napisz koniecznie swoją opinię na stronie http://www.opineo.pl/opinie/gorsety-pl

      A osób możesz poszukać na grupie Gorseciary https://www.facebook.com/groups/gorseciary/

      Nie poddawaj się :) Mam nadzieję, że w końcu sklep poniesie konsekwencje.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. O matko !!! o nieee ! Kupiłam też tam gorset! za kupę pieniędzy :( i co teraz mam robić?! Jeszcze go nie odebrałam. Załamka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie poszukałaś opinii o sklepie przed wydaniem tej sporej sumy. Niestety już mogę Ci powiedzieć, że sporo przepłaciłaś, ale może gorset okaże się dobry na Twoją sylwetkę. Jeśli nie, to będziesz zdana na niełaskę właścicielki, która robi wszystko, aby nie przyjąć zwrotu. Daj znać na pw jak rozwinęła się sprawa. Postaram się doradzić i pomóc :)

      Usuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe