Gorseciarki, które warto obserwować: Crimson Lily

8.2.18


To już 6 post z serii ,,Gorseciarki, które warto obserwować" :) Dzisiaj polecam Waszej uwadze gorsety Karoliny szyjącej pod nazwą Crimson Lily. Zdecydowanie warto zaobserwować tę obiecującą gorseciarkę z Krakowa. Zapraszam do przeczytania krótkiego wywiadu z Karoliną.


Miałam przyjemność założyć gorset wykonany przez zdolną Karolinę podczas spotkania Gorseciar (fotorelację możecie znaleźć tutaj: II ŚWIĘTO GORSETÓW - SPOTKANIE GORSECIAR KATOWICE). Underbust z idealnie dopasowanym wzorem ogromnie mi się spodobał i akurat pasował do mojej sukienki. 



 


Crimson Lily

Facebook: CrimsonLilyCorsets
 Miasto: Kraków



Od jak dawna interesujesz się gorsetami? Co skłoniło Cię do tego, żeby zacząć je szyć?

Gorsetami interesuję się od mniej więcej 10 lat. Pamiętam, że będąc jeszcze w gimnazjum trafiłam przypadkiem na Twój blog i wsiąkłam w temat bezgranicznie. Miałam wtedy przyjaciółkę, z którą podzielałam pasję gorsetową i mnóstwo czasu spędzałyśmy szukając w internecie wytwornych gorsetowych sukni i marząc o wąskich taliach. Czas mijał, przez moją szafę przewinęło się sporo wyrobów gorsetopodobnych, a jedyną przeszkodą żeby złamać się i zacząć tworzyć była moja obawa czy podołam wyzwaniu. Najczęściej każdy projekt lądował w szufladzie, czekając na lepsze czasy. 

Przełom nastąpił tuż przed pójściem na studia, uznałam że zrealizuję projekt artystyczny i odtworzę zapomniany zawód grajka ulicznego z zabytkową katarynką. Stanęłam wtedy przed sporym wyzwaniem skompletowania garderoby, pasującej do klimatu kataryniarza. To było moje pierwsze zetknięcie się z szyciem, co prawda większość polegała na zmyślnym przekształcaniu już istniejącej odzieży, ale dla mnie wtedy to był ogromny krok milowy.



Kolejnym wydarzeniem, które skłoniło mnie do szycia gorsetów, był prezent od mojego Niemal-Już-Męża. Był to jeden z klasycznych gorsetów marki Rebel Madness. Mój zachwyt prezentem szybko przeistoczył się w poszukiwanie odpowiedzi, dlaczego mimo (teoretycznie) zgadzających się wymiarów bolą mnie plecy. 

Po całym skończonym sezonowaniu problemów pojawiło się więcej, a mnie po głowie zaczął chodzić pomysł uszycia gorsetu dla siebie. I tak miłym zbiegiem okoliczności szybko kupiłam maszynę, skonstruowałam wykrój i uszyłam pierwszy "gorset". W zasadzie trzymam go w głęboko w szafie tylko po to żeby w chwilach zwątpienia zobaczyć jak ogromny postęp zrobiłam w ciągu tych 3 lat odkąd szyję :)


Jakie są Twoje inspiracje? Skąd czerpiesz pomysły?

Inspiracji szukam wszędzie. Jestem osobą zwracającą ogromną uwagę na detale i kolory. Uwielbiam motywy kwiatowe, kontrastowe połączenia kolorów i motywy mitologiczne. Czasem jedno zerknięcie na tkaninę mi wystarczy, aby mieć gotowy pomysł i koncepcję zdobień.

Jak opisałabyś swój styl?

Myślę, że uszyłam jeszcze zbyt mało gorsetów żeby go już jakoś jednoznacznie określić. Ale nawiązując do odpowiedzi w pytaniu poprzednim, myślę, że detalizm :)



Model: Judyta 

Czy masz może jeszcze jakieś pasje poza gorsetami?

Owszem, mam inne pasje, zajmuję się m.in. rękodziełem historycznym. Haftuję i tkam krajki. Uwielbiam tworzyć z koralików i to w tym mniej więcej kierunku zamierzam tworzyć kilka najbliższych gorsetów. Od wielu lat pasjonuje mnie także branża ślubna z naciskiem na suknie ślubne.

Jak lubisz spędzać czas wolny?

Wolnego czasu mam ostatnio bardzo mało, ale gdy się już znajdzie, to lubię szperać w internecie za koronkami i koralikami. Zdarza mi się również robić wieczory tematyczne, gdzie np. przeglądam profile światowych gorseciarek czy projektantów mody ślubnej. Uznaję to za najlepszy sposób na gromadzenie pomysłów na kolejne dzieła.


Czy masz może motto życiowe? 

,,Jesteś Michałem Aniołem swojego życia. Dawid, którego rzeźbisz to Ty sam.''



Jakie masz najbliższe plany gorseciarskie?

Moje najbliższe plany gorseciarskie oscylują wokół mojego debiutu w tworzeniu pełnej stylizacji. Do tej pory szyłam raczej pojedyncze elementy garderoby, ale w czerwcu wychodzę za mąż i za nic w świecie nie wyobrażam sobie tego dnia założyć suknię z salonu. Projekt już mam, kompletuję materiały i akcesoria i mam nadzieję zaskoczyć Przyszłego Męża, gości i wszystkich obserwujących moje poczynania :) Proszę o trzymanie kciuków :)

Z pomniejszych planów mam zamiar wcielić w życie projekty z koralikowymi akcentami i haftami. Mam aktualnie fascynację tiulami, których poszukuję do sukni ślubnej, więc kto wie, czym to jeszcze zaowocuje :)

Mocno trzymam kciuki za Twoją stylizację ślubną Kochana :) Na pewno będziesz wyglądać przepięknie! Koniecznie pochwal się zdjęciami.


You Might Also Like

0 komentarze » • • •

Like me on Facebook

Followers

Subscribe