Katarzyna Markowska
Poznajcie Annę Mieszkowską - twórczynię gorsetów z warszawskiej pracowni Absynt. Ma 37 lat i na co dzień pracuje w korporacji finansowej. Po pracy czas dzieli na 3 koty, Lubego, w którym jest zakochana po uszy i oczywiście szycie. Uwielbia lata 50te i dość często można ją spotkać w ubraniach nawiązujących do tego okresu. Równie mocno lubi wbić się w zwykłe czarne jeansy, t-shirty i glany.
Zdradziła mi jeszcze, że bywa nieśmiała, ale bardzo lubi kontakt i rozmowy z ludźmi. Jest osobą, która może wprost powiedzieć, że robi to, co kocha i jest po prostu szczęśliwa.
Pierwszy post w nowym roku dedykuję zdolnym, polskim gorseciarkom. Wspaniale, że jesteście i tworzycie coraz to nowsze dzieła. Dziękuję Wam za dzielenie się z nami, tak miłymi dla oka, efektami Waszej wielogodzinnej pracy. W nowym roku życzę Wam tradycyjnie: masy energii, weny twórczej, niesłabnącej pasji, czasu na realizację pomysłów oraz radości i satysfakcji z wykonanych gorsetów :)
Rok temu wybory najpiękniejszego gorsetu cieszyły się dużym zainteresowaniem, więc starujemy z drugą edycją! Myślę, że to małe podsumowanie roku doda gorseciarkom motywacji. Każda zasługuje na bycie docenioną. Wszystkie nasze gorseciarki stworzyły przepiękne gorsety, czego serdecznie im gratuluję. Możemy być dumni z jednej z najliczniejszych na świecie gorseciarskiej społeczności.
Nominowałam do konkursu gorsety wykonane w 2018 roku, które najbardziej mi się spodobały. W wielu przypadkach nie była to łatwa decyzja, ponieważ podobało mi się kilka gorsetów. Pojawiło się wiele ogromnie ciekawych projektów. Miło było także zobaczyć postępy i rozwój w stosunku do poprzedniego roku.
Stworzyłam dwie kategorie: ,,Początkujące i zaawansowane gorseciarki" oraz ,,Profesjonalne gorseciarki", czyli posiadające bogate i różnorodne gorsetowe portfolio, zajmujące się regularnym szyciem gorsetów na zamówienie od wielu lat. W pierwszej kategorii uczestniczy 9 prac, tak jak i w drugiej - 9. Niestety 3 gorseciarki są poza konkursem, bo nie odnalazłam u nich gorsetów, które powstały w ubiegłym roku.
Wasza rola polega na wyłonieniu najpiękniejszego gorsetu 2018. Głosujcie na gorset, który najbardziej wam się spodobał w każdej z kategorii poprzez dodanie komentarza o dowolnej treści (np. Głosuję na...) pod tym postem.
Jeżeli ogromnie spodobało wam się kilka gorsetów i za żadne skarby nie możecie zdecydować, który jest lepszy, możecie głosować na kilka projektów nawet w jednej kategorii, ale jednokrotnie (bez spamu).
Koniecznie dodajcie w komentarzu słowa uznania, komplement, pochwałę - gorseciarkom będzie na pewno bardzo miło :) To dla mnie tak naprawdę główny cel tworzenia konkursu.
Początkujące i zaawansowane gorseciarki
Rememo Creation
Nautile
Kazuya hand-made
Daraya crafts
Reghina
Artistic Corsetry
Gotwear
Crimson Lily
Sofia's Corsetry
Profesjonalne gorseciarki
Lady Ardzesz Corset
Deathless Corsets
Corsetry & Romance
Crash Art
SnowBlack Corsets
Zobaczcie jak konkurs wyglądał w poprzednim roku:
Ogłoszenie wyników
Bardzo dziękuję Wam za wszystkie głosy :) Dodano ponad sektę komentarzy! Cieszę się, że konkurs spotkał się z tak dużym, pozytywnym odzewem.
Dziękuję drogim gorseciarkom za przychylne przyjęcie mojego pomysłu z konkursem.
Po przeliczeniu wszystkich głosów układ na podium wygląda następująco:
Profesjonalne gorseciarki
Początkujące i zaawansowane gorseciarki
Serdecznie gratuluję autorkom zwycięskich gorsetów oraz wszystkim uczestniczkom - tworzycie przepiękne dzieła! :)
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
Do zacnego grona gorseciarek, które warto obserwować bez wątpienia zalicza się Magdalena, która szyje gorsety pod pseudonimem Reghina. Magdalena ukończyła wzornictwo ze specjalizacją projektowanie ubioru w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Więcej informacji o tej sympatycznej osobie znajdziecie w krótkim wywiadzie, który z nią przeprowadziłam. Zapraszam do przeczytania :)
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
Facebook: Reghina
Miasto: Gostyń (Wielkopolska)
Od jak dawna interesujesz się gorsetami? Co skłoniło Cię do tego, aby zacząć je szyć?
Gorsetami interesuję się już chyba kilka lat. Ze względu na moje upodobania muzyczne, zaczęłam nosić swoje pierwsze gorsety, oczywiście czarne z koronkami, już jako nastolatka. Jednak nie znałam się jeszcze aż tak dobrze na tej części garderoby, więc często bywały to słabej jakości tuby z plastikowymi fiszbinami. Aż w końcu trafił w moje ręce pierwszy prawdziwy gorset, który należał do mojej koleżanki. Postanowiłam, że mój pierwszy prawdziwy gorset uszyję sobie sama. Niestety mimo, iż na studiach nauczyłam się co nieco o szyciu i tworzeniu wykrojów to uszycie gorsetu nie było łatwe. Pierwszy gorset wyszedł koszmarnie, ale dało mi to motywację żeby próbować dalej.
Jakie są Twoje inspiracje? Skąd czerpiesz pomysły?
Pomysły czerpię z różnych źródeł. Zaczynałam od gorsetów w klimacie gotyckim z czarnymi koronkami, potem skórzane z ćwiekami, a teraz szyję co tylko przyjdzie mi do głowy. Staram się nie ograniczać. Niekiedy inspiracje przychodzą niespodziewanie.
Chciałabym jedynie dodać, że wielką inspiracją i motywacją są dla mnie również nasze polskie gorseciarki. Jestem zachwycona ich umiejętnościami i kreatywnością. Dzięki nim widzę jak wiele można zdziałać i że możliwości są nieograniczone.
Jak opisałabyś swój styl?
Chyba nie da się określić jednego stylu, w którym szyję. Tak jak mówiłam, inspiruję się różnymi stylami i chciałabym wciąż próbować nowych rzeczy w szyciu.
Czy masz może jeszcze jakieś hobby poza gorsetami?
Tak, malarstwo. Sama maluję jedynie w wolnych chwilach, ale kiedy mam możliwość z chęcią odwiedzam muzea, aby popatrzeć na obrazy mistrzów. Najbardziej interesujące dla mnie jest malarstwo polskie z przełomu XIX-XX w. Mam na myśli takich malarzy jak Witold Pruszkowski, Aleksander Gierymski, Władysław Podkowiński, Jacek Malczewski czy Olga Boznańska.
A jak jeszcze lubisz spędzać wolny czas?
Tak jak mówiłam wcześniej- lubię malować. Oprócz tego regularnie chodzę na siłownię, czasem biegam. Jestem też fanką muzyki metalowej, dlatego często jeżdżę na różne koncerty. Od czasu do czasu lubię obejrzeć jakiś film. W weekendy przeważnie spotykam się ze znajomymi.
Jakie masz najbliższe plany gorseciarskie? lub/i życiowe?
Planów mam sporo, ale czy starczy mi na nie czasu….. Jeśli chodzi o gorsety postanowiłam uszyć ich więcej niż w ubiegłym roku. Mam zamiar eksperymentować z nowymi dla mnie technikami i tkaninami. Z pewnością popracuję nad gorsetami typu overbust. Chciałabym też spróbować uszyć kilka biustonoszy.
Resztę czasu chciałabym poświęcić na malowanie. Ale w międzyczasie czeka mnie jeszcze zrobienie prawa jazdy ;)
O, to trzymam kciuki! :) Dziękuję za udzielenie wywiadu.
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
Ostatnio otrzymałam od mojej serdeczniej przyjaciółki Marty wspaniały gorsecik typu waspie - czyli węższy niż standardowy underbust. Czuję się bardzo zaszczycona mogąc go dla Was zaprezentować w dzisiejszym poście. Gorset szczególnie podoba mi się, ponieważ uwielbiam krój waspie i kolor błękitny. Przyjrzyjmy mu się bliżej.
O SnowBlack Corsets
Marka SnowBlack Corsets, którą Marta założyła już ponad siedem lat temu, jest znana w zagranicznym środowisku miłośników gorsetów i najczęściej szyje na zamówienie właśnie dla zagranicznych klientów. Gorsety jej autorstwa można zobaczyć na wielu pięknych modelkach w zjawiskowych stylizacjach. Mój wzrok przyciągają zwłaszcza zdjęcia w gorsetach SnowBlack Corsets Alissy Alexina, która posiada bardzo wąską talią o obwodzie zaledwie 17 cali - zdjęcia możecie zobaczyć tutaj.
Najbardziej w twórczości Marty prócz świetnego, mistrzowskiego wykonania, podoba mi się eksperymentowanie, poszukiwanie nowych rozwiązań i ciągły rozwój technik oraz stosowanie nieoczywistych materiałów takich jak np. juta lub ciekawych technik wzorniczych np. haft wstążkowy czy szydełkowanie.
Gorset z juty ozdobiony haftem wstążkowym można zobaczyć tutaj:
SNOWBLACK CORSETS - MY LITTLE GARDEN, CZYLI KWITNĄCY GORSET Z JUTY
Martę z jej niezwykle kreatywnym umysłem można nazwać gorsetową pionierką, ponieważ niewątpliwie od lat wnosi wkład w rozwój tej dziedziny.
Zachęcam Was do przeczytania na moim blogu wywiadu z tą utalentowaną gorseciarką:
SNOWBLACK CORSETS – WYWIAD ZE ZNANĄ POLSKĄ GORSECIARKĄ
Wykrój gorsetu składa się z 11 paneli. Nietypowo nieparzysta suma pojawiła się, ponieważ gorset nie ma zapięcia z przodu. W przodzie znajdują się za to dwie płaskie, stalowe fiszbiny, które utrzymują pożądany kształt i zapobiegają wyginaniu się. Pozostałe usztywniające fiszbiny są spiralne.
Zewnętrzna warstwa gorsetu została wykonana z surowego jedwabiu o intensywnym błękitnym kolorze. Na zdjęciach można dostrzec, że ten rodzaj jedwabiu ma charakterystyczną fakturę powstałą ze zgrubień na niektórych wątkach (przędza ułożona w tkaninie poziomo).
Struktura materiału tworzy interesujący efekt, który wraz z połączeniem z ręcznie przyszytą, bawełnianą koronką i delikatnym flossingiem na każdej fiszbinie, buduje spójną całość w stylu nieco rustykalnym. Jest to cecha wyróżniająca gorsety SnowBlack, którą wiele osób już rozpoznaje. Wspaniale, że tak wiele osób odgadło (pytałam Was w tym poście) autora gorsetu patrząc po prostu na zdjęcie.
Prawdziwą niespodziankę odkrywamy wewnątrz gorsetu. Podszewka idealnie wpisująca się w klimat rustykalny przedstawia maszynę do szycia, nożyce, szpulki orz inne motywy krawieckie. Świetny pomysł i bardzo ładna tkanina. Gorset dzięki tak nietypowej podszewce jest bardziej interesujący i wyjątkowy - wzorzystego wnętrza nie znajdziemy przecież w żadnym gorsecie ze sklepu.
Rzecz, którą nigdy nie pomija Marta, a którą ja uwielbiam, to dbałość o najmniejsze szczegóły. Począwszy od aspektu konstrukcyjnego (dodatkowa listewka z tyłu, aby oczka mocno się trzymały), a skończywszy na idealnym dopasowaniu kolorystycznym satynowej wstążki. Ponadto wstążka została zakończona zapobiegającą strzępieniu się taśmą, która w razie potrzeby ułatwi także przeciąganie wstążki przez oczka.
Podsumowując
Gorset bardzo mi się podoba - po prostu nic nie można by w nim zrobić lepiej! Jego wyprofilowanie i wygoda noszenia na nowo obudziły moją fascynację gorsetami. Dziękuję kochanej Marcie :)
Waspie czy waist cincher?
Jak wspominałam jest to gorset typu waspie. Czym się charakteryzuje i czym rożni od typu waist cincher? Waspie i waist cincher to rodzaje gorsetów typu underbust, które są węższe niż standardowe underbusty i modelują głównie talię, a w mniejszym stopniu żebra i biodra. Są zatem wygodniejsze i dają większą swobodę ruchu.
Gorsety typu waspie i waist cincher łatwiej dobrać do sylwetki niż standardowy underbust. Są uniwersalne i pasują na wiele typów sylwetek, jednakże odradzałabym je osobom puszystym o większej tkance tłuszczowej, ponieważ mogą powodować powstawanie fałdek. Między sobą waspie i waist cincher różnią się szerokością - waspie jest nieco węższy, a cincher nieco szerszy (np. ok. 8'').












































