gorseciarka
Niewidoczny gorset modelujący pod ubranie szyty przez gorseciarkę - Reghina underbust mesh
Długo poszukiwałam idealnego gorsetu, który byłby jak najmniej zauważalny pod ubraniem. Kiedyś zakładałam underbust standard mesh classic black z Rebel Madness, który sprawdzał się wspaniale do do rozkloszowanych dołów, ale był na mnie nieco za długi i lekko odstawał w biodrach, co odznaczało się przy obcisłych sukienkach. Jeżeli zależy Wam na tam, aby gorset był jak najbardziej niewidoczny pod ubraniem musi być idealnie dopasowany do indywidualnych wymiarów sylwetki.
Wczorajsze spotkanie Gorseciar jak zwykle zaliczam do udanych! Tym razem wydarzenie odbyło się pod hasłem gorsetowa wymiana. Można było przynieść gorsety na sprzedaż lub wymianę.
Szczególnie szybko minął mi czas - bardzo dużo się działo. Pojawiło się kilka nowych twarzy i ogrom gorsetów. Żałuję, że nie starczyło mi czasu, aby lepiej poznać wszystkie osoby.
Obecnością zaszczyciły nas aż trzy gorseciarki: Daraya Art, Crash Art i Crimson Lily. Dziewczyny przyniosły bardzo dużo gorsetów na sprzedaż - aż nie mieściły się na wieszaku. Pojawiły się przepiękne perełki wykonane własnoręcznie i gorsety sklepowe. To była świetna okazja, aby sprawdzić, jak leżą na sylwetce różne modele. Przymierzaniu nie było końca :)
Pierwszy post w nowym roku dedykuję zdolnym, polskim gorseciarkom. Wspaniale, że jesteście i tworzycie coraz to nowsze dzieła. Dziękuję Wam za dzielenie się z nami, tak miłymi dla oka, efektami Waszej wielogodzinnej pracy. W nowym roku życzę Wam tradycyjnie: masy energii, weny twórczej, niesłabnącej pasji, czasu na realizację pomysłów oraz radości i satysfakcji z wykonanych gorsetów :)
Rok temu wybory najpiękniejszego gorsetu cieszyły się dużym zainteresowaniem, więc starujemy z drugą edycją! Myślę, że to małe podsumowanie roku doda gorseciarkom motywacji. Każda zasługuje na bycie docenioną. Wszystkie nasze gorseciarki stworzyły przepiękne gorsety, czego serdecznie im gratuluję. Możemy być dumni z jednej z najliczniejszych na świecie gorseciarskiej społeczności.
Nominowałam do konkursu gorsety wykonane w 2018 roku, które najbardziej mi się spodobały. W wielu przypadkach nie była to łatwa decyzja, ponieważ podobało mi się kilka gorsetów. Pojawiło się wiele ogromnie ciekawych projektów. Miło było także zobaczyć postępy i rozwój w stosunku do poprzedniego roku.
Stworzyłam dwie kategorie: ,,Początkujące i zaawansowane gorseciarki" oraz ,,Profesjonalne gorseciarki", czyli posiadające bogate i różnorodne gorsetowe portfolio, zajmujące się regularnym szyciem gorsetów na zamówienie od wielu lat. W pierwszej kategorii uczestniczy 9 prac, tak jak i w drugiej - 9. Niestety 3 gorseciarki są poza konkursem, bo nie odnalazłam u nich gorsetów, które powstały w ubiegłym roku.
Wasza rola polega na wyłonieniu najpiękniejszego gorsetu 2018. Głosujcie na gorset, który najbardziej wam się spodobał w każdej z kategorii poprzez dodanie komentarza o dowolnej treści (np. Głosuję na...) pod tym postem.
Jeżeli ogromnie spodobało wam się kilka gorsetów i za żadne skarby nie możecie zdecydować, który jest lepszy, możecie głosować na kilka projektów nawet w jednej kategorii, ale jednokrotnie (bez spamu).
Koniecznie dodajcie w komentarzu słowa uznania, komplement, pochwałę - gorseciarkom będzie na pewno bardzo miło :) To dla mnie tak naprawdę główny cel tworzenia konkursu.
Początkujące i zaawansowane gorseciarki
Rememo Creation
Nautile
Kazuya hand-made
Daraya crafts
Reghina
Artistic Corsetry
Gotwear
Crimson Lily
Sofia's Corsetry
Profesjonalne gorseciarki
Lady Ardzesz Corset
Deathless Corsets
Corsetry & Romance
Crash Art
SnowBlack Corsets
Zobaczcie jak konkurs wyglądał w poprzednim roku:
Ogłoszenie wyników
Bardzo dziękuję Wam za wszystkie głosy :) Dodano ponad sektę komentarzy! Cieszę się, że konkurs spotkał się z tak dużym, pozytywnym odzewem.
Dziękuję drogim gorseciarkom za przychylne przyjęcie mojego pomysłu z konkursem.
Po przeliczeniu wszystkich głosów układ na podium wygląda następująco:
Profesjonalne gorseciarki
Początkujące i zaawansowane gorseciarki
Serdecznie gratuluję autorkom zwycięskich gorsetów oraz wszystkim uczestniczkom - tworzycie przepiękne dzieła! :)

gorset: Muarta | modelka: Silverrr | foto: Aneta Pawska - Enchanted Stories
Do grona gorseciarek, które warto obserwować na pewno zalicza się zdolna Marta tworząca pod nazwą Muarta unikatowe i niespotykane kreacje ze skóry. Sama opracowała nowe techniki pracy z tym niełatwym w obróbce materiałem. Jej celem było stworzenie prawdziwych gorsetów modelujących, co niewątpliwie osiągnęła. Poznajcie jej historię i nietuzinkową osobowość. Dużo ciekawostek w wywiadzie! Koniecznie przeczytajcie :)
Tym razem w serii ,,Gorseciarki, które warto obserwować" mam przyjemność gościć osobę, która nigdy się nie nudzi i zawsze ma głowę pełną pomysłów. Poznajcie Darię, która tworzy pod nazwą Daraya crafts nie tylko gorsety, ale całe stylizacje cosplayowe. Pozytywnie zakręcona, śmiała i przebojowa osobowość połączona z niesłabnącą kreatywnością, nigdy nie pozwala jej siedzieć z założonymi rękami.
III Święto Gorsetów uważam za udane w 100%! Spotkania z Wami są dla mnie zawsze ogromnym zastrzykiem pozytywnej energii. Wspaniale zobaczyć się ponownie ze stałymi uczestniczkami i poznać nowe osoby, które również pasjonują się gorsetami. Nigdy nie wiadomo kto do nas zawita - uwielbiam ten element zaskoczenia. Rozmowa z inspirującymi ludźmi napędza mnie do działania.
Święto Gorsetów odbywa się już trzy lata. Tym razem zorganizowałam spotkanie w innym miejscu - w Małym Kredensie w Katowicach. Wybór okazał się bardzo dobry. Wystrój przypadł nam do gustu i udało się zrobić sporo fajnych zdjęć. Zobaczcie sami :)
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
Do zacnego grona gorseciarek, które warto obserwować bez wątpienia zalicza się Magdalena, która szyje gorsety pod pseudonimem Reghina. Magdalena ukończyła wzornictwo ze specjalizacją projektowanie ubioru w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Więcej informacji o tej sympatycznej osobie znajdziecie w krótkim wywiadzie, który z nią przeprowadziłam. Zapraszam do przeczytania :)
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
Facebook: Reghina
Miasto: Gostyń (Wielkopolska)
Od jak dawna interesujesz się gorsetami? Co skłoniło Cię do tego, aby zacząć je szyć?
Gorsetami interesuję się już chyba kilka lat. Ze względu na moje upodobania muzyczne, zaczęłam nosić swoje pierwsze gorsety, oczywiście czarne z koronkami, już jako nastolatka. Jednak nie znałam się jeszcze aż tak dobrze na tej części garderoby, więc często bywały to słabej jakości tuby z plastikowymi fiszbinami. Aż w końcu trafił w moje ręce pierwszy prawdziwy gorset, który należał do mojej koleżanki. Postanowiłam, że mój pierwszy prawdziwy gorset uszyję sobie sama. Niestety mimo, iż na studiach nauczyłam się co nieco o szyciu i tworzeniu wykrojów to uszycie gorsetu nie było łatwe. Pierwszy gorset wyszedł koszmarnie, ale dało mi to motywację żeby próbować dalej.
Jakie są Twoje inspiracje? Skąd czerpiesz pomysły?
Pomysły czerpię z różnych źródeł. Zaczynałam od gorsetów w klimacie gotyckim z czarnymi koronkami, potem skórzane z ćwiekami, a teraz szyję co tylko przyjdzie mi do głowy. Staram się nie ograniczać. Niekiedy inspiracje przychodzą niespodziewanie.
Chciałabym jedynie dodać, że wielką inspiracją i motywacją są dla mnie również nasze polskie gorseciarki. Jestem zachwycona ich umiejętnościami i kreatywnością. Dzięki nim widzę jak wiele można zdziałać i że możliwości są nieograniczone.
Jak opisałabyś swój styl?
Chyba nie da się określić jednego stylu, w którym szyję. Tak jak mówiłam, inspiruję się różnymi stylami i chciałabym wciąż próbować nowych rzeczy w szyciu.
Czy masz może jeszcze jakieś hobby poza gorsetami?
Tak, malarstwo. Sama maluję jedynie w wolnych chwilach, ale kiedy mam możliwość z chęcią odwiedzam muzea, aby popatrzeć na obrazy mistrzów. Najbardziej interesujące dla mnie jest malarstwo polskie z przełomu XIX-XX w. Mam na myśli takich malarzy jak Witold Pruszkowski, Aleksander Gierymski, Władysław Podkowiński, Jacek Malczewski czy Olga Boznańska.
A jak jeszcze lubisz spędzać wolny czas?
Tak jak mówiłam wcześniej- lubię malować. Oprócz tego regularnie chodzę na siłownię, czasem biegam. Jestem też fanką muzyki metalowej, dlatego często jeżdżę na różne koncerty. Od czasu do czasu lubię obejrzeć jakiś film. W weekendy przeważnie spotykam się ze znajomymi.
Jakie masz najbliższe plany gorseciarskie? lub/i życiowe?
Planów mam sporo, ale czy starczy mi na nie czasu….. Jeśli chodzi o gorsety postanowiłam uszyć ich więcej niż w ubiegłym roku. Mam zamiar eksperymentować z nowymi dla mnie technikami i tkaninami. Z pewnością popracuję nad gorsetami typu overbust. Chciałabym też spróbować uszyć kilka biustonoszy.
Resztę czasu chciałabym poświęcić na malowanie. Ale w międzyczasie czeka mnie jeszcze zrobienie prawa jazdy ;)
O, to trzymam kciuki! :) Dziękuję za udzielenie wywiadu.
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
photographer: Katarzyna Mikołajczak Photography | model & stylization: Velimea | corset: Reghina
To już 6 post z serii ,,Gorseciarki, które warto obserwować" :) Dzisiaj polecam Waszej uwadze gorsety Koraliny szyjącej pod nazwą Crimson Lily Atelier. Zdecydowanie warto zaobserwować tę utalentowaną i kreatywną gorseciarkę z Krakowa. Zapraszam do przeczytania krótkiego wywiadu z Koraliną.
Miałam przyjemność założyć gorset wykonany przez zdolną Koralinę podczas spotkania Gorseciar (fotorelację możecie znaleźć tutaj: II ŚWIĘTO GORSETÓW - SPOTKANIE GORSECIAR KATOWICE). Underbust z idealnie dopasowanym wzorem ogromnie mi się spodobał i akurat pasował do mojej sukienki.
Od jak dawna interesujesz się gorsetami? Co skłoniło Cię do tego, żeby zacząć je szyć?
Gorsetami interesuję się od mniej więcej 10 lat. Pamiętam, że będąc jeszcze w gimnazjum trafiłam przypadkiem na Twój blog i wsiąkłam w temat bezgranicznie. Miałam wtedy przyjaciółkę, z którą podzielałam pasję gorsetową i mnóstwo czasu spędzałyśmy szukając w internecie wytwornych gorsetowych sukni i marząc o wąskich taliach. Czas mijał, przez moją szafę przewinęło się sporo wyrobów gorsetopodobnych, a jedyną przeszkodą żeby złamać się i zacząć tworzyć była moja obawa czy podołam wyzwaniu. Najczęściej każdy projekt lądował w szufladzie, czekając na lepsze czasy.
Przełom nastąpił tuż przed pójściem na studia, uznałam że zrealizuję projekt artystyczny i odtworzę zapomniany zawód grajka ulicznego z zabytkową katarynką. Stanęłam wtedy przed sporym wyzwaniem skompletowania garderoby, pasującej do klimatu kataryniarza. To było moje pierwsze zetknięcie się z szyciem, co prawda większość polegała na zmyślnym przekształcaniu już istniejącej odzieży, ale dla mnie wtedy to był ogromny krok milowy.
Model&styl: Dehadria | Photo: Pani Fotograf
Photo: Pani Fotograf | Model&styl&MUA: Dehadria
Kolejnym wydarzeniem, które skłoniło mnie do szycia gorsetów, był prezent od mojego Niemal-Już-Męża. Był to jeden z klasycznych gorsetów marki Rebel Madness. Mój zachwyt prezentem szybko przeistoczył się w poszukiwanie odpowiedzi, dlaczego mimo (teoretycznie) zgadzających się wymiarów bolą mnie plecy.
Po całym skończonym sezonowaniu problemów pojawiło się więcej, a mnie po głowie zaczął chodzić pomysł uszycia gorsetu dla siebie. I tak miłym zbiegiem okoliczności szybko kupiłam maszynę, skonstruowałam wykrój i uszyłam pierwszy "gorset". W zasadzie trzymam go w głęboko w szafie tylko po to żeby w chwilach zwątpienia zobaczyć jak ogromny postęp zrobiłam w ciągu tych 3 lat odkąd szyję :)
Photo: Anna Juszczak Fotografia | Model: Renia Haczkowska | MUA: Karin Visage | Hair decoration: Sutaszoweinspiracje Ewa Żukowska
Jakie są Twoje inspiracje? Skąd czerpiesz pomysły?
Inspiracji szukam wszędzie. Jestem osobą zwracającą ogromną uwagę na detale i kolory. Uwielbiam motywy kwiatowe, kontrastowe połączenia kolorów i motywy mitologiczne. Czasem jedno zerknięcie na tkaninę mi wystarczy, aby mieć gotowy pomysł i koncepcję zdobień.
Jak opisałabyś swój styl?
Myślę, że uszyłam jeszcze zbyt mało gorsetów żeby go już jakoś jednoznacznie określić. Ale nawiązując do odpowiedzi w pytaniu poprzednim, myślę, że detalizm :)
Myślę, że uszyłam jeszcze zbyt mało gorsetów żeby go już jakoś jednoznacznie określić. Ale nawiązując do odpowiedzi w pytaniu poprzednim, myślę, że detalizm :)
Czy masz może jeszcze jakieś pasje poza gorsetami?
Owszem, mam inne pasje, zajmuję się m.in. rękodziełem historycznym. Haftuję i tkam krajki. Uwielbiam tworzyć z koralików i to w tym mniej więcej kierunku zamierzam tworzyć kilka najbliższych gorsetów. Od wielu lat pasjonuje mnie także branża ślubna z naciskiem na suknie ślubne.
Jak lubisz spędzać czas wolny?
Wolnego czasu mam ostatnio bardzo mało, ale gdy się już znajdzie, to lubię szperać w internecie za koronkami i koralikami. Zdarza mi się również robić wieczory tematyczne, gdzie np. przeglądam profile światowych gorseciarek czy projektantów mody ślubnej. Uznaję to za najlepszy sposób na gromadzenie pomysłów na kolejne dzieła.
Wolnego czasu mam ostatnio bardzo mało, ale gdy się już znajdzie, to lubię szperać w internecie za koronkami i koralikami. Zdarza mi się również robić wieczory tematyczne, gdzie np. przeglądam profile światowych gorseciarek czy projektantów mody ślubnej. Uznaję to za najlepszy sposób na gromadzenie pomysłów na kolejne dzieła.
Czy masz może motto życiowe?
,,Jesteś Michałem Aniołem swojego życia. Dawid, którego rzeźbisz to Ty sam.''
,,Jesteś Michałem Aniołem swojego życia. Dawid, którego rzeźbisz to Ty sam.''
Jakie masz najbliższe plany gorseciarskie?
Moje najbliższe plany gorseciarskie oscylują wokół mojego debiutu w tworzeniu pełnej stylizacji. Do tej pory szyłam raczej pojedyncze elementy garderoby, ale w czerwcu wychodzę za mąż i za nic w świecie nie wyobrażam sobie tego dnia założyć suknię z salonu. Projekt już mam, kompletuję materiały i akcesoria i mam nadzieję zaskoczyć Przyszłego Męża, gości i wszystkich obserwujących moje poczynania :) Proszę o trzymanie kciuków :)
Moje najbliższe plany gorseciarskie oscylują wokół mojego debiutu w tworzeniu pełnej stylizacji. Do tej pory szyłam raczej pojedyncze elementy garderoby, ale w czerwcu wychodzę za mąż i za nic w świecie nie wyobrażam sobie tego dnia założyć suknię z salonu. Projekt już mam, kompletuję materiały i akcesoria i mam nadzieję zaskoczyć Przyszłego Męża, gości i wszystkich obserwujących moje poczynania :) Proszę o trzymanie kciuków :)
Z pomniejszych planów mam zamiar wcielić w życie projekty z koralikowymi akcentami i haftami. Mam aktualnie fascynację tiulami, których poszukuję do sukni ślubnej, więc kto wie, czym to jeszcze zaowocuje :)


































































