Gorset Desdemona czarno-czerwony lack kliny

2.11.12



Od dłuższego czasu poszukiwałam gorsetu polskiej firmy Desdemona (firma obecnie już nie sprzedaje gorsetów), bo słyszałam, że są dobre i ciekawiło mnie co mają w środku.

Niestety nie znalazłam mojego rozmiaru, a ten był najmniejszy – w talii mierząc wewnątrz ma 58 cm ok. 23''. Pomijając to, że jestem do niego za niska i za mała bardzo mi się spodobał ;)

Odstaje mi i źle w nim wyglądam, ale przecież był robiony masowo, a nie na moje wymiary.

Cieszę się, że udało mi się go jeszcze znaleźć po likwidacji sklepu i kupić secondhand.




Wymiary gorsetu


Długość :
z przodu 30 cm
z boku 24,5 cm
z tyłu 30,5 cm

Obwód :
pod biustem 73 cm
w talii mierząc wewnątrz 58 cm ok. 23''
na dole 76 cm


Rozcięłam lamówkę by zobaczyć co jest w środku
Brak jakiejkolwiek metki. 

Ten model ma bardzo ciekawą konstrukcję. Kliny na górze i na dole są usztywnione odpowiednio przyciętymi fiszbinami (16 sztuk), a długich fiszbin jest tylko 6. Łączenia paneli i klinów są zszyte ozdobnym zygzakowym szwem. Gorset składa się z 2 warstw : lack (jest na odwrocie wzmocniony, podklejony białą tkaniną) i wewnętrzna cienka. Ta czarna tkanina przypominająca mi ściereczki. Niestety marszczy się i widać zagięcia oraz w niektórych miejscach jest wytarta.

Lack jest bardzo sztywny i mocny (co widać na zdjęciach), nie załamuje się i nie pęka w tym modelu.








Lamówka i wykończenia są trochę nieestetyczne, ale wynika to ze sztywności materiału (nie da się go podwinąć).


Busk w tym gorsecie to totalna porażka. Jest zrobiony z cyny. Słyszałam, że buski w tych gorsetach są 'miękkie', ale ku mojemu przerażeniu stwierdziłam, że można go wyginać prawie jak plastelinę. Zostaje w takiej formie jak się go wygnie. Pięcioczęściowy busk, nie usztywniony dodatkowo fiszbinami.

Wyginanki :


Ponadto gorset przez ten niefortunny busk ma dużą, znaczną przerwę.

Oczka z tyłu są dobrze wstawione, nie popękane i trzymają się bardzo dobrze, ale wyglądają według mnie trochę nieestetycznie – tak jakby drugi gatunek.

Sznurek nie wiem czy jest oryginalny w gorsecie, który kupiłam. Jest zaciągnięty w paru miejscach. Wygląda jak sznurówka od butów i ma opalone końce, ale jest mocny i dobrze się go wiąże.

Nie ma waist tape ani panelu na plecy


panel na plecy
nie
underbusk
nie
waist tape
nie
garter tabs
nie



Zrobiłam operację i jak widać fiszbiny są plastikowe lub tzw. kompozytowe, ale nie są to takie fiszbiny jak w badziewnych gorsetach bieliźniarskich. Są dwa razy grubsze niż fiszbiny spiralne, są wzmocnione 5 kanałami o większej gęstości. Bardzo trudno je złamać, ale są elastyczne jak spiralne. W gorsetach z lacku wydaje mi się, że to iż są plastikowe nie robi różnicy, bo sam materiał jest bardzo sztywny. O ile dobrze pamiętam w sklepie Desdemona bała opcja by fiszbiny były stalowe za dopłatą 50 zł. Uważam, że nie ma takiej potrzeby, bo w tym gorsecie plastikowe sprawują się dobrze i może są nawet lepsze od stalowych ze względu na przycięcie dopasowane do klinów.




 

Reasumując


Bardzo podobają mi się konstrukcja – kliny, materiał i kolorystyka gorsetu. Jest porządny i mocny. Ale ogólnie wydaje mi się taki... jakby to ująć toporny. Podkreślam jeszcze raz, że jest ładnie delikatnie wyprofilowany, a plastikowe fiszbiny są tutaj odpowiednie, ponieważ stalowe by nic nie zmieniły :)

Nie jest to gorset do tightlacingu (słowo dziś nadużywane przez osoby nie mające o tym pojęcia), ale na ozdobę i raczej do podkreślenia naturalnej figury.

You Might Also Like

1 komentarze » • • •

  1. Sam gorset bardzo ciekawy i faktycznie nieźle skonstruowany. Ale na Tobie kiepsko leży, chyba byś musiała przytyć z 15 kg, żeby nie odstawał:)
    A co do Desdemony - na CP było stoisko z (chyba) ich gorsetami, mimo że strona nie funkcjonuje. Rozmawiałam z panem od gorsetów w sprawie uszycia krótszego gorsetu na moje wymiary. Ma w Krakowie pracownię, więc chyba tam zadzwonię i wypytam czy jeszcze szyje:)

    OdpowiedzUsuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe