Pages

Gorsety na modowych wybiegach: Waleria Tokarzewska-Karaszewicz Wiosna-Lato 2016

Dzisiaj w serii "Gorsety na modowych wybiegach" mam przyjemność przedstawiać Wam najnowszą kolekcję młodej, zdolnej, polskiej projektantki  - Walerii Tokarzewskiej-Karaszewicz. Ponadto jest również specjalny bonus - wraz z Kasią z Vermilion Corsets, przygotowałam krótki wywiad - relację zza kulis, o procesie powstawania gorsetów do pokazu. Zapraszam do lektury jak i cieszenia oka!




Niedługo ubrania jej projektu będzie można po raz pierwszy nabyć przez sklep internetowy. Nie będzie to jednak duży nakład. Waleria planuje powielić jeden projekt maksymalnie w dziesięciu sztukach, co zapewni ubraniom jeszcze większą wyjątkowość.


Wiosna-Lato 2016 - Spring-Summer 2016



Fashion Philosophy
Fashion Week Poland
Aleja Projektantów - Designer Avenue

Reżyser pokazu: Waldek Szymkowiak
Modelki : Mango Models, Venti, Embassy Models , Reklamex , FairPlay

Cała kolekcja, od początku do końca, została uszyta i wykonana własnoręcznie przez projektantkę, a gorsety według jej projektu uszyła Kasia Borychowska z Vermilion Corsets.


Pokaz zwyciężczyni konkursu SEAT i FashionPhilosophy Fashion Week Poland – Walerii Tokarzewskiej-Karaszewicz zachwycił mnogością i bogactwem tkanin. Od jasnych pastelowych barw, poprzez szalone printy, przechodzimy aż do czerni. Pojawiły się zapinane na bigiel i zdobione kwiatami torebki w stylu lat 20., wprowadzając odrobinę nostalgii. Czarne obróżki i mocne buty na platformach dopełniają stylizacje.

Składająca się z 30 sylwetek kolekcja, jest niezwykle różnorodna i chyba każdy znalazłaby tutaj coś dla siebie. Wszystkie projekty są bardzo kobiece i stworzone z dużym wyczuciem. Projektantka łączy kolory, wzory i faktury z niesamowitą łatwością.

W pokazie wypatrzyłam kilka sylwetek, które zdecydowanie trafiły w mój gust. Bardzo podobało mi się wykorzystanie tkanin żakardowych oraz romantyczne, asymetryczne aplikacje przypominające kwiaty lub nawet syrenie łuski.











 














Pełną kolekcję można zobaczyć tutaj.


Wywiad z Kasią Borychowską z Vermilion Corsets



Jak nawiązała się Wasza współpraca?

Waleria odezwała się do mnie Facebooku z propozycją współpracy. Elementem, który zaważył był czas wykonania gorsetów w krótkim czasie. Jako, że wakacje w większości spędzałam na działce z dwoma maszynami do szycia i masą materiałów, zgodziłam się tego podjąć. Niestety współpraca bardzo opóźniła moje projekty autorskie, które powoli możecie oglądać na Facebooku i niestety również zmniejszyła się ich ilość. Oprócz kolekcji Walerii miałam do uszycia gorsety dla klientów. Ci, którzy mieli już okazję u mnie zamawiać wiedzą, że staram się wszystko najpóźniej do miesiąca oddać. Zawsze ich projekt jest na pierwszym miejscu.



Ile trwały przygotowania?


Całość wykonania gorsetów zajęła mi 3 tygodnie. Materiały dostałam na początku sierpnia, a już jak dobrze pamiętam 27 sierpnia musiały być na miejscu gotowe. Najpierw miało być to 15 gorsetów, a potem doszły jeszcze 2 dodatkowe czarne.

Czy możesz opowiedzieć coś o inspiracjach projektantki?


Z tego, co mi wiadomo główną inspiracją projektantki były obrazy oraz budowle, które kojarzyły się z Włochami, śródziemnomorskim klimatem i wakacjami.

Co sprawiało największą trudność w procesie realizacji projektów?

Dla mnie najtrudniejsze, albo inaczej najbardziej pracochłonne, było fastrygowanie tuneli wewnętrznych na 1-warstwowych gorsetach. Było to konieczne, gdyż gorsety pokazowe były robione z 1 warstwy materiału lnu i nie było możliwości schowania w inny sposób szwów, jaki i fiszbin. Musiało być to prawidłowo zrobione, by na zewnątrz gorsetu szwy były jak najbardziej się da równe. Również więcej trudności sprawiało podszywanie ręczne lamówki, gdyż w gorsetach pod metką Vermilion Corsets podszywana jest przy okazji podszewka, a tutaj wszystko musiało być łapane za “nitkę” tak by się trzymało, ale by nitka od lamówki nie przeszła na stronę zewnętrzną gorsetu. Wspomnę też, że gorsety przeznaczone dla klientów będą uszyte tak jak 2 ostatnie czarne, czyli będą posiadać podszewkę.


Czy wszystko miałaś w wytycznych od projektantki czy mogłaś o szczegółach zadecydować sama?


Jestem za tym by klient decydował o tym jak ma gorset wyglądać. Waleria wcześniej podała mi, jaka ma być linia góry i dołu, długość przodu i boku oraz jaka tkanina przypada na dany gorset. To samo dotyczyło tuneli czy braku podszewki, oraz tego czy tunele mają być z bawełny czy z satyny.

Jak udało Ci się trafić z wymiarami gorsetów, tak, aby nie odstawały? Czy miałaś podane wymiary modelek?


Każdy gorset były szyty na te same wymiary, które były podane. Oczywiście, że nie można robić gorsetu pod dany wymiar modelki, gdyż za każdym razem może trafić on na inną osobę. Gorsety na pokaz czy sesję zdjęciową powinny być uniwersalne jak się najbardziej da.

Photo: Mateusz Stefanowski 

Co myślisz o zwycięskiej kolekcji Walerii?

Podobało mi się to, że w całej kolekcji były różnorodne tkaniny drukowane jak i gładkie oraz przepiękne kolory. Oczywiście dla osób, które wolą coś bardziej stonowanego było kilka modeli w kolorze czarnym czy bordo.

Która kreacja przypadła Ci najbardziej do gustu? Strzelam, że sukienka do gorsetu z Afrodytą.

Pewnie zaskoczę, ale nie. Zdecydowaniem moim faworytem były sukienki z nadrukami oraz czarna obcisła z długim rękawem.

Czy byłaś na Fashion Weeku i widziałaś pokaz?


Oczywiście, że tak. Pokaz odbył się w sobotę i był ostatnim pokazem, niestety było spore obsunięcie czasowe. Na szczęście towarzyszyła mi Ola z Rememo Corsets, moja przyjaciółką, dzięki której nie czułam się tam samotna. Cała impreza cieszyła się ogromnym zainteresowaniem i pomimo, że to była bardzo późna godzina było bardzo dużo osób.


Jak oceniasz efekt końcowy współpracy?


Bardzo dobrze. Mam nadzieję, że jak najwięcej gorsetów pojawi się w sklepie Walerii Tokarzewskiej - Karaszewicz i klienci będą mieć jak największy wybór. Dopiero co kampania ruszyła, ale z tego, co wiem w ciągu tych kilku dni już były publikacje na stronie internetowej Glamour oraz Elle. Praca nad gorsetami również sprawiła mi przyjemność, gdyż były one czymś zupełnie innym niż na co dzień.

Dziękuję za rozmowę i gratuluję debiutu Twoich gorsetów na modowym wybiegu!

Co sądzicie o kolekcji?

2 komentarze:

  1. Mam wrażenie, że gorsety totalnie nie pasują tu do ubioru. Wyjątkiem jest czarny gorset z ostatniego zdjęcia, który rzeczywiście fajnie wygląda.
    Poza tym, cała reszta to takie dodawanie tych gorsetów "na siłę" do stylizacji, bo zupełnie nie współgrają z całością. Odcinają się od stroju i przez to sprawiają większej talii i potężniejszego tułowia. Same w sobie są piękne ale na wybiegu niestety nie wyglądają najszczęśliwiej ;)

    Pees: Ruda modelka z tatuażami, w obcisłej sukience jest prześliczna :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją opinię :)

      Też zwróciłam na nią uwagę! Torebka do jej kreacji jest świetna :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.