Recenzja Gorsetu ze Sklepu Gorsety-pl.pl

18.12.14


Cena: 309,00 zł


Dla pewności, że gorset został zakupiony w sklepie Gorsety-pl.pl 
dodaję specjalnie dla Was zdjęcia rachunków :)






Gorset uszyty jest z dwóch warstw: czarnej tkaniny poliestrowej w drobne żakardowe wzory (fashion fabric) oraz czarnej bawełnianej podszewki (strength layer).

Wykrój gorsetu składa się z sześciu paneli. Underbust usztywniony jest przez czternaście fiszbin stalowych płaskich. Zastosowanie fiszbin jedynie płaskich, z pominięciem spiralnych, sprawiają, że gorset jest bardzo sztywny i ciężki - co niestety mylnie jako plus mogą odebrać początkujący.



Fiszbiny zostały umieszczone w tunelach wszytych wewnątrz gorsetu. Lepszym rozwiązaniem dla zapewnienia większego komfortu noszenia byłoby umieszczenie ich na zewnątrz, ponieważ powodują powstawanie widocznych czerwonych pasów i odcisków na skórze przy dłuższym noszeniu. Wewnątrz gorset powinien być jak najgładszy, aby nie podrażniać skóry.



Gdyby ktoś zastanawiał się po co jest ta gumka - wyjaśnię, iż służy ona jedynie temu, 
aby nie odpinał się busk.

Na stronie sklepu Gorsety-pl.pl w opisie tego modelu jest napisane:

"Obszycia fiszbin: nawełniane"

Czy może chodziło o tunele? Nie ma tutaj żadnych obszyć - nie stosujmy takiego słowa. A nawełniane to kolejne słowotwórstwo właścicielki sklepu. Czy może literówka? Wełniane czy bawełniane?


Pięcioczęściowy busk o szerokości 2 cm jest bardzo sztywny i mocny.Trudno go wygiąć, więc dobrze spłaszcza brzuch i nie odkształca się. Zapięcia (loops/knobs) są umieszczone w równych odległościach - co 3,5 cm. Użyty busk jest solidny oraz stabilny.


Do gorsetu został wszyty nieusztywniony fiszbiną underbusk o szerokości 1 cm. Underbusk to fragment materiału pod zapięciem. Służy ochronie ciała w trakcie zapinania. Zapobiega ewentualnemu przyszczypnięciu skóry przy zapinaniu oraz zakrywa szczelinę pomiędzy buskiem - jest to szczególnie przydatne, gdy ubierzemy pod gorset coś w innym kolorze. 



Dwuczęściowe, srebrne oczka z tyłu są wbite poprawnie i równo. Nie mają pęknięć ani luzów, jednakże przy częstym użytkowaniu splot włókna tkaniny, który tworzy wzory, może stać się niestabilny. Radziłabym ostatni panel wzmocnić dodatkową warstwą tkaniny.


Underbust posiada nieusztywniany panel na plecy szerokości 17,5 cm, wykonany z takiej samej tkaniny w żakardowe wzory. Panel można łatwo odpruć, jeśliby komuś przeszkadzał.


Gorset ma wszytą widoczną taśmę waist tape. Jest wykonana z satynowej wstążki o szerokości 2,5 cm i przechodzi przez 4 panele. W niektórych gorsetach lepszej jakości taśma ta przechodzi przez wszystkie panele, co stanowi lepsze zabezpieczenie przed rozciągnięciem.


Underbust posiada 6 zaczepów do pasków od pończoch (garter tabs) szerokości około 2,5 cm.






Satynowa, czarna lamówka została wszyta niedbale i krzywo oraz jest nieestetycznie podwinięta przy końcach. Marszczy się i faluje. W gorsecie za taką cenę nie jest to w żadnym wypadku dopuszczalne.



Płaski sznurek nie rozciąga się i zerwanie go jest praktycznie niemożliwe. Jego końce są zabezpieczone czarnymi tulejkami. Można by poprawić sposób zasznurowania gorsetu tak, by końcówki schować do wewnątrz, aby tulejki nie odstawały.

Znalazłam kilka zaciągnięć sznurka, ale nie ma to wpływu na jego funkcję. Jednakże w gorsecie za taką kwotę wymaga się, aby sznurek był bez zarzutu.


Zauważyłam, że jedna fiszbina jest znacznie krótsza od pozostałych. Do krawędzi zostaje aż ok. 5 cm luzu. Z drugiej strony gorsetu wszystkie fiszbiny są już odpowiedniej długości. Zatem jest to wybrakowanie i wada.



Wewnątrz gorsetu wystaje kilka nitek. Są to niedociągnięcia, które jednoznacznie dyskwalifikują ten gorset do określenia mianem "luksusowy produkt".



Wymiary gorsetu


Rozmiar z metki 20''

Długość :
z przodu 29 cm
z boku 24,5 cm
z tyłu 29 cm

Obwód :
pod biustem 64 cm
w talii 28 x 2 = 56 cm tj. ok. 22''  
na dole 72 cm

Na metce widnieje napis 20 cali. Łatwo policzyć, że 1 cal to 2,54 cm = 50,8 cm

Gorset ma w obwodzie talii 28 cm x 2 = 56 cm, podczas gdy powinien mieć ok. 51, czyli 20'' cm.



Niektóre sklepy stosują nazewnictwo rozmiarów S, M, L itd. - wtedy każdy sklep może ustalić sobie miary, które tym rozmiarom odpowiadają. Cal jest konkretną miarą i wyrażanie rozmiaru w calach zobowiązuje do zachowania tej konkretnej miary.


Gorset ma 56 cm w talii, czyli to już kolejny rozmiar w calach - 22''. Jeżeli ktoś nie zmierzy sobie tego centymetrem będzie sądził, że ma gorset o obwodzie 51 cm. Zaniżenie rozmiarówki, Jest to zabieg czasami stosowany przez sklepy, aby zachęcić klientów do kupowania - dając im złudne wrażenie iż mają rozmiar mniejszy, czyli są szczuplejsi, ale to jest zwykłe oszustwo.

Nie wiem czy w tym przypadku jest to celowy zabieg, ale na pewno jest to niezgodność.



Wyprofilowanie







 

Wyprofilowanie gorsetu jest bardzo małe, łagodne i niemalże znikome. Tworzy on bardzo łagodny łuk, który w moim przypadku niweluje naturalne wcięcie w talii. Mnie osobiście gorset pogrubia zamiast wyszczuplać, ale może lepiej prezentuje się na osobach o pełniejszych kształtach.


Gorset został dobrze dobrany według zaleceń sklepu - mój naturalny obwód talii zawiera się w przedziale 61-65 cm. 

Czułam się w tym gorsecie ogromnie niekomfortowo. Nie mogłam zasznurować się mocniej pomimo tego, że gorsety z innych sklepów bez trudu sznuruję nawet w rozmiarze mniejszym - 18''.


Goset ma rzeczywisty wymiar talii 56 cm, a z tyłu została przerwa ok. 5 cm (razem 61 cm), ponieważ nie mogłam zasznurować go mocniej z powodu za małego obwodu w biodrach i bolesnego ocierania kości. Wyszło na to, że gorset nie zredukował mojej talii. Wręcz ją zniwelował.



Gorset powoduje u mnie powstanie chłopięcej sylwetki, czyli efektu dokładnie odwrotnego do pożądanego. Uważam, że gorsety powinny podkreślać kobiece kształty, a nie je niwelować.



Niestety wykrój tego underbustu jest nieanatomiczny i pomimo tego, że mam dosyć wąskie biodra, gorset boleśnie mnie tan uciskał, jak również w żebrach. Zasznurowałam go tak jak mogłam i na niektórych zdjęciach widać jak wrzyna się w ciało.





 

Opis gorsetu ze strony sklepu Gorsety-pl.pl
"To krój polecamy również dla Pań, które nie posiadają jeszcze doświadczenia z prawdziwymi gorsetami. Idealna konstrukcja, na dobry początek do noszenia od czasu do czasu. Gorset  warto na początek ułożyć - a następnie wkładać go na różne okazje. Idealnie podkreśli piękną kobiecą figurę w każdym rozmiarze. (...)"

"Gorset pod biust przeznaczony do mocnego ściskania (...) Doskonale skrojony, (...) Metalowe fiszbiny w odróżnieniu od akrylowych wspaniale modelują sylwetkę, nie ulegają odkształceniu, nie pękają, układają się do ciała po kilku godzinach."
Wszystko oczywiście się nie zgadza. Nie wiem co mam rozumieć poprzez sformułowanie "Gorset  warto na początek ułożyć" - same bzdury, na które niestety nabierają się osoby początkujące. A fiszbiny płaskie, które zostały zastosowane w tym gorsecie bynajmniej nie "układają się do ciała po kilku godzinach" - nie dostosowują się nigdy, bo są to sztywne metalowe listwy, które można tylko lekko wygiąć w łuk. 

Spiralne fiszbiny za to nie powodują dyskomfortu, bo można wyginać je w każdym kierunku i nie są tak sztywne. Jednakże wymiana fiszbin w tym gorsecie niestety nic by nie dała, ponieważ nie zmieni to za ciasnych obwodów pod biustem i w biodrach.


Krawędzie gorsetu rozchodzą na górze i dole. Jest to oczywiście minus. To nie powinno pojawić się w gorsecie za taką kwotę.


Podsumowanie 

Fiszbiny metalowe płaskie ocierają o kości miednicy oraz żebra powodując dotkliwy ból oraz powstawanie siniaków. Jednakże słyszałam, że osoby chronione przez większą tkankę tłuszczową niż ja, niekoniecznie muszą doświadczać tego uczucia. Dla mnie noszenie tego gorsetu jest niekomfortowe. Cieszę się, że nie muszę go już zakładać.

Takie gorsety jak opisany powyżej przyczyniają się do utrzymywania mitu, że noszenie gorsetu boli. Ten gorset można nazwać narzędziem tortur, ale prawdziwe gorsety o dobrym wykroju i ze spiralnymi fiszbinami nie powodują żadnego dyskomfortu. 



Tkanina, z której underbust został wykonany bardzo mi się podoba, ale niestety nie jestem w stanie go nosić - można traktować go jedynie jako ładny bibelot.

Cały czas wspominałam o cenie. Mam gorsety zagranicznych luksusowych marek nawet 4 razy droższe niż ten i wiem czego wymagać. 

Otóż już za cenę ok. 130 zł można nabyć w polskich sklepach prawdziwy gorset, który będzie lepiej wykonany niż ten, a co najważniejsze wyprofilowany poprawnie. Cena gorsetów w sklepie Gorsety-pl.pl jest rażąco zawyżona. Chociaż gorset może sprawiać wrażenie porządnie wykonanego, po bliższych oględzinach ujawniają się niedociągnięcia.



Gorset nie ma wszytej metki z nazwą sklepu, marki ani producenta, a jedynie przyczepioną karteczkę, która jest chyba wizytówką właścicielki sklepu. Taką karteczkę każdy może sobie przyczepić. Ponadto na metkach nie ma informacji w jakim kraju został wyprodukowany. Na zdjęciu powyżej widać jakieś nacięcie - może metka producenta została wycięta - taki gorset otrzymałam. Niepodanie producenta lub miejsca produkcji jest niezgodne z bieżącymi ustawami dotyczącymi sprzedaży konsumenckiej.



__________________________________________________________________

Działania sklepu Gorsety-pl.pl

Na stronie gorsety-pl.pl jest napisane iż "cena w innych sklepach" za ten gorset wynosi jakoby 349,00 zł - ale w jakich to właściwie sklepach można jeszcze kupić ten gorset? W żadnym. Jest to kolejny z wielu przykładów na to, jak usiłuje się manipulować klientem na stronie gorsety-pl.pl.

Drogie nie zawsze oznacza dobre i porządne! Cena nie jest adekwatna do jakości, a jest to jedynie chwyt marketingowy sugerujący mylnie, że ma się do czynienia z produktem luksusowym. Niestety nie.


Na stronie sklepu właścicielka dumnie napisała:

> > > Zaufało nam ponad 5 tysięcy Klientów < < <

- Gwarancja Doskonałej Jakości -      

Trzeba dodać, że w tym wiele zaufało i rozczarowało się.

Więcej o tym sklepie można poczytać w poście: Sklep Gorsety-pl opinie i recenzje klientów

You Might Also Like

32 komentarze » • • •

  1. mam ten sam gorset i moge smutno potwierdzic wszystkie zarzuty. Jedyny jego plus to przyjemna dla oka tkanina.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję światu, że trafiłam na Twojego bloga przed kupnem gorsetu i nie nabrałam się na to ;3 mam teraz cudowny under z rebelmadness i w życiu nie dotknę się do gorsety-PL ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety zbyt późno trafiłam na Twojego bloga i dałam się nabrać. Zbieram teraz pieniążki na nowy gorset - szyty u gorseciarki, ze względu na moją wadę kręgosłupa. Serce się kraje jak pomyślę, że za podobną cenę za jaką kupiłam tam pierwszy, kiepski gorset, mogłabym mieć teraz inny, idealnie dopasowany...

    OdpowiedzUsuń
  4. W zasadzie to identyczny (jeśli nie ten sam, bo na zdjęciu wygląda tak samo, ale skoro w Twoim egzemplarzu metka producenta została wycięta to nie wiadomo) można kupić w sklepie Burleska za 229 zł. Nadal jest to cena za wysoka w stosunku do jakości, jednak zdecydowanie niższa niż ta podana przez Gorsety-PL.
    Niesamowicie boli mnie fakt, że tych wszystkich pięknych tkanin używanych przez producenta gorsetów Corsets-UK/Corset Story/Gorsety-PL/Burleska nie da się nijak, nigdzie kupić na własny użytek. Szukałam kiedyś czarnych żakardów i tak pięknego nie znalazłam nigdzie. Co za szkoda, jakie to mogłyby być wspaniałe produkty, gdyby miały lepszy krój i właściwe fiszbiny we właściwych miejscach.

    Kattie

    OdpowiedzUsuń
  5. najbardziej wyczekiwana notka ever. swietnie napisałaś, bardzo rzeczowo, bez hejtu, bez niczego niesprawiedliwego. Bedę podrzucać linka aż mi padną paluszki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale przyznaj, tkaniny mają śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. cieszę się, że powstają takie posty ku przestrodze! :) jak widać zabiegi sklepu są dość skuteczne, bo wiele niedoświadczonych dziewczyn, w tym moich znajomych, zachwyca się tym sklepem. dopóki oczywiście nie zakupi tego typu gorsetu. przez takie właśnie badziewie wciąż istnieje przekonanie, że noszenie gorsetów boli, że się w tym oddychać nie da i w ogóle jest to zbędne. aż mnie boli, kiedy patrzę co robi z Twoją figurą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety lecz chyba najczęściej jest tak, że ten pierwszy gorset jest nietrafionym wyborem. Po pierwsze dopiero po zakupie pierwszego gorsetu odkrywa się, że najczęściej jest to wyrób gorsetopodobny. Ostatnio można kupić właśnie takie, które bardzo skutecznie podszywają się pod prawdziwe gorsety. Źle leżą na ciele albo "bolą". Jeśli świeżo upieczona amatorka się tym nie zrazi, szuka wtedy informacji o tym dlaczego tak źle trafiła. Drugi zakup już jest już tym właściwym :-) A nie zarazi się z pewnością, bo jeśli kupuje gorset z metalowymi fiszbinami, to nie jest to zakup przypadkowy. Pozdrawiam, Amika

    OdpowiedzUsuń
  9. Doskonałą recenzja! Mam tylko jedno pytanie czy busk w gorsecie jest wszyty prosto, bo na zdjęciach wygląda jak byłby krzywo, ale może tylko mnie się wydaje, albo to kwestia kąta pod którym robiono zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonałą recenzja! Mam tylko jedno pytanie czy busk w gorsecie jest wszyty prosto, bo na zdjęciach wygląda jak byłby krzywo, ale może tylko mnie się wydaje, albo to kwestia kąta pod którym robiono zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak, jest wszyty prosto, co widać na zdjęciach przedstawiających sam gorset. Na mojej sylwetce wygląda na niektórych zdjęciach krzywo, bo oparłam się na jednej nodze lub właśnie perspektywa. Możliwe też, że się przekręcił. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Mniej kosztował mój over od Corsetry&Romance. Podziwiam Cię, że kupiłaś ten twór za tyle kasy, żeby przestrzec niedoinformowanych ;) Jakiś rok temu kupiłam używany C-UK w rozmiarze 26'' (normalnie noszę 22'' i czasem nawet dowiązuję go do końca) ze świadomością, że to tuba i z chęcią przerobienia go na gorset z talią (bo materiał ładny oczywiście). Zanim wzięłam się do roboty, założyłam go, dowiązałam do końca, straciłam naturalną talię i po chwili odkryłam co to ból żeber w gorsecie. W talii był za luźny, a na górze i na dole prawie idealny. Do tego był tak sztywny, że nie dało się w nim siedzieć. Podkreślam, że był 2 rozmiary za duży, a nawet 2,5 bo z mierzenia wyszło ok 27''. Aż się boję, co by było, gdyby był mniejszy.
    Jedno trzeba im przyznać: gorset był uszyty porządnie. Bardzo długo męczyłam się z rozłożeniem go na części pierwsze. Ale żeby nie było tak różowo, delikatna tkanina wierzchnia uciekła ze szwów w okolicach talii jeszcze poprzedniej właścicielce. Do tego taśma wzmacniająca z jednej strony była pęknięta. Ale najlepsze z tego wszystkiego są 'fiszbiny', które zostały w nim zastosowane. Płaskie, sztywne, szare pręty z dziurką. A te krótsze były obcięte i ostre. Oczywiście bez zabezpieczeń, mogły zrobić dziurę w tkaninie albo i w człowieku. Jak tylko zaczęłam je wyjmować, coś mi tam świtało, że już gdzieś coś podobnego widziałam (i nie chodziło o ten blog). Dopiero później zorientowałam się gdzie, podczas konserwacji maszyny do szycia. W mechanizmie mojej maszyny jest coś podobnego. W takim razie, czyżby te 'fiszbiny' były jakimś odpadem z produkcji?

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcie ze sklepu i twoje ownerskie to definicja "Close enough"

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem tak- miałam w planach wydać te ponad 300 zł i kupić gorset z tej strony.. i Twój blog mnie uratował. Zamiast umierać teraz w bólach i męczarniach od ich wyrobów, w lipcu zaopatrzyłam się w cudowny gorset z Rebel Madness i to tylko dlatego, że przeczytałam jedną z Twoich recenzji na temat Gorsety-pl. Dziękuję Ci za to najbardziej na świecie! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się niesamowicie, że trafiłam na Twój blog, ponieważ planowałam zakupy na gorsety-pl, ale na mnie już sobie nie zarobią. Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. witam. swój pierwszy gorset kupiłąm na gorsety - pl. dlaczego? hmm.. przez przypadek. jak sie wrzuci w wujka google gorsety to wyskakuje przede wszystkim gorsety.pl a bardzo trudno znaleźć coś innego.
    Ja pierwszy kupiłam model LUNA. nie za bardzo wiem czym od sie różni od Twojego:) ten sam żakardowy material. jedynie u Ciebie widać waste tape a u mnie widać tak jakby była wszyta wewnątrz. Czytając Twojego posta wzięłam do ręki mojego undera i po kolei sprawdzałam 9nie wiedziałam ze na tyle rzeczy warto zwrócić uwagę). Przynzam ze mój gorset jest lepiej wykonany, wszystkie fiszbiny mają dobrą długość, szburek cały bez zaciągnięć, a w środku (mimo kilkutygodniowego noszenia) ani jednej zaciągniętej niteczki. satynowa lamówka wszyta porzadnie i schludnie. Ale przyznaję, ze gorset jest ciężki i sztywny. Za bardzo nie mam jeszcze porównania, bo mój drugi under idzie do mnie i prawdopodobnie dotrze w poniedziałek (z restyle, nie z gorsety pl). Moj gorset ma taka sama długość jak twój ale widzę ze na tobie zdecydowanie inaczej leży. Jestem osobą "puszystą" ale z naturalną talią. Gorset naprawde ładnie mnie wyszczupla, ale daje łagodny łuk, co wielu fankom gorsetów nie leży:) LUNA byłą przeznaczona raczej na nickie osoby, do 175 cm. ja mam 173 cm. Stwierdzam ze gorset jest na mnie ciut za krótki. Na tobie wydaje się dłuższy. adnie spłąszcza mi brzuch, plecy też bez zadnej fałdki, ale niestety wrzyna się w dolną część brzucha. no niestety, tłuszczyk chyba musi wylecieć gdzieć, bo mi robi takiego bałwanka:) Powinien być dłuższy. Kierując się Twoimi poleceniami sklepów, z przykrością stwierdzam, że mało który sklep robi większe gorsety:( jedynie burlesca ma kilka modeli na większe kobietki, jednak z przykrością stwierdzam, że z redukujących są to krótkie undery. Moim zdaniem jest to głupota bo osoba puszysta, / gruba/ kluskowata nie chce wałeczków na brzuchu czy na biodrach.
    dzięki bogu restyle miało dostawę i maja gorsety w rozmiarze 32, mało tego, mają one przedłużenie na biodra (bufki) co wydaje mi się spowoduje że nie będzie się wyglądać jak ludzik Michelina:)

    Przyznam ze najpierw kupiłam gorset a dopiero potem zaczęłam o nich doczytywać. zastanawia mnie bardzo fakt fiszbin. Nie pamietam teraz stron, ale na burlesce (chyba!!) pisało, że do redukcji służą fiszbiny metalowe płaskie, a sprężynki w modelujących. gdzieś indziej było napisane iż w gorsecie redukującym powinny być i takie i takie w określonej liczbie. Jak to więc jest? Kiedy można uznać gorset za redukujący, kiedy za modelujący?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozróżnienie gorsetów na modelujące i redukujące to wymysł takich "firm" jak gorsety peel i osobiście z takowym opisem spotkałam się po raz pierwszy właśnie u nich na stronie. Zapewne te określenia miały ułatwić odróżnienie gorsetów ubieranych okazjonalnie od tych do ćwiczenia talii, a więc codziennego użytkowania (tak też są opisane na wspomnianej stronie). Uważam, że używanie tych właśnie słów jest mylące, bo tak naprawdę każdy DOBRY gorset będzie zarówno modelujący jak i redukujący.
      Sprawa fiszbin w gorsetach ma się natomiast następująco. Najczęściej wykorzystywane w DOBRYCH gorsetach są zarówno fiszbiny spiralne jak i płaskie, w odpowiednim ustawieniu: płaskie przy wiązaniu i czasem przy zapięciu z przodu, a spiralne (które są bardziej giętkie, elastyczne) w pozostałych tunelach, tam gdzie jest więcej krzywizn w wykroju. W gorsetach marek typu Corset-uk, gorsety peel, Burleska najczęściej spotkać można płaskie fiszbiny w całym gorsecie - wzmaga to jego sztywność, sprawia że przy nieodpowiednim do sylwetki wykroju gorset może uciskać kości biodrowe/żebra i być po prostu niewygodny. Nie oznacza to jednak, że płaskie fiszbiny są ble i fuj. Odpowiednio rozmieszczone, najlepiej wcześniej wygięte w pożądany kształt i umieszczone w dobrze wymodelowanym gorsecie (a więc o odpowiednim kroju) płaskie fiszbiny mogą być równie wygodne co spiralne - patrz Contour Corsets. Jednak szukając gorsetu na polskim rynku polecam wybierać te, które mają fiszbiny spiralne w przeważającej ilości.
      Co do gorsetu, o którym wspomniałaś to mogę Ci powiedzieć czym się on różni od gorsetu Koseatry opisanego w poście. Otóż model Luna jest na stronie gorsety peel opisany jako gorset redukujący, a gorset z postu Koseatry ta strona zalicza raczej do gorsetów modelujących. Wg nich w gorsetach modelujących używają oni płaskich fiszbin, a w redukujących (w tym w twojej Lunie) fiszbin spiralnych, ułożonych podwójnie - czyli tam, gdzie w gorsecie Koseatry występuje jedna płaska fiszbina u Ciebie znajdują się dwie spiralne. Z założenia więc Twój gorset bardziej nadaje się do codziennego noszenia niż gorset Koseatry, który ma być przeznaczony raczej na okazjonalne wyjścia. Miałam kilka modeli gorsetów z Corset-uk (ten sam producent co gorsety peel, nie oszukujmy się), w tym jeden przeznaczony właśnie do treningu talii: miał on podwójnie ułożone spiralne fiszbiny, taśmę wzmacniającą wszytą między warstwami materiału (jak u Ciebie), a więc niewidoczną i z założenia miał być bardziej wyprofilowany niż standardowe modele tego producenta (choć nie zauważyłam dużych różnic w wykroju).
      Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na Twoje pytania i zrobiłam to w sposób zrozumiały. ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. bardzo ci dziekuje za zaspokojenie mojego pragnienia wiedzy:) porównałam sobie przed cwhileczka na zdjeciach te dwa korsety i troszeczkę śmiać mi sie chce. na autorce bloga wygląda on zdecydowanie inaczej niż na prezentowanym obrazku:) na autorce bloga ma łagodną krzywiznę gdzie na rysunku widać że jest tak jakby dwustronny z wiekszym wcieciem w talii. mój natomiast na zdjęciu ma niewielką krzywiznę ale na mnie ma zdecydowanie większą:)

      Usuń
  16. Dodaj zdjęcie bez gorsetu dla porównania, bo jeszcze pani właścicielka dojdzie do wniosku, że jej gorsety robią bardziej naturalne wcięcie czy coś :D :D :D Mam niestety gorset od nich i jedyne, co zmienia w sylwetce, to pojawienie się wielkich muffin back z tyłu i pod pachami. Plus optyczne wydłużenie tułowia :/ I nie - na osobach z większą ilością tłuszczu nie robi się bardziej komfortowy. Boli jak jasna ch#lera. Jak ja kupowałam swój, nie było tej papierowej metki z nazwą sklepu na 100%.

    OdpowiedzUsuń
  17. świetna notka. Choć sama wiem od dawna, że Gorsety-pl raczej nie oferują szału, wreszcie ktoś to napisał publicznie i uchronił wiele niewinnych istot przed zakupami tam. Dziękuję Ci bardzo, Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa recenzja, z przyjemnością się ją czytało. Zastanawia mnie tylko jedno. Czemu "objeżdżasz" gorsety ze sklepu Gorsety-pl, ale nie piszesz tego o gorsetach z Burleski? Pamiętam, że sporo czasu temu, przynajmniej w jednym poście, udowadniałaś, że gorsety marki Burleska ( o ile to jakaś marka) są beznadziejne. Jednak po tym pojawiła się recenzja gorsetu Floral Candy, która była dość pozytywna, mimo że to prawie ta sama tuba, co ze sklepu Gorsety-pl. Na dodatek była to recenzja, wynikająca ze współpracy. Moim zdaniem to zaprzecza wszystkiemu co tutaj piszesz. To trochę tak, jakbyś nagle zaczęła współpracę z Gorsety-pl :) Jestem ciekawa, czemu, mimo tego że krytykujesz te tuby, współpracujesz z Burleską. Dodam, że właścicielka sklepu Burleska ma tyle samo wiedzy o gorsetach, co ta baba z Gorsety-pl. Wystarczy wejść na stronę sklepu i poczytać wpisy. Myślę, że po rozprawieniu się ze sklepem Gorsety-pl przyjdzie czas na Burleskę, bo nie oszukujmy się - sprzedaje te same tuby co gorsety-pl.

    Ponadto, miło było zobaczyć Cię na żywo w Warszawie :) Jesteś zjawiskowa. Pozdrawiam! :)
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Anonimie A,
      Czytam bloga Koseatry praktycznie od samego początku i na blogu są opisywane różne gorsety różnych marek i informacje dotyczące sklepów i gorseciarek, co daje duże porównanie i w żaden sposób nie widzę tu stronniczości - są przedstawiane czyste obiektywne informacje. ( pomimo, tego, że gorset był z współpracy to i tak są przedstawione negatywy - nie uważasz, że jeżeli miałoby to stronnicze bo przecież właścicielka dostała gorset za darmo to powinna opisać go w samych superlatywach? ) Myślę, że Panie anonimie A powinieneś się zapoznać z całym blogiem a nie tylko z tym jednym postem jeśli chcesz rzeczywiście coś tu komuś zarzucić i się nie ośmieszyć.
      Fakt, że co raz więcej postów jest poświęcone gorsetowi-pl wynika najprawdopodobniej z tego że mieli i mają na stronie masę kłamstw, i informacji wyssanych z palca, nie sprawdzonych, przez co osoby, które mają jakieś pojecie o gorsetach po prostu się z tego śmieją, a klienci po zakupie są rozczarowani ( i często jak widać z tym problemem zwracają się tutaj.) a nie każdy zdąży zwrócić gorset z powrotem do sklepu. Można z tego wnioskować, że jednak coś jest na rzeczy, że akurat tylko z tego sklepu jest więcej niezadowolonych osób niż innych np. nigdy nie spotkałam się z negatywną recenzją ze sklepu Rebel Madness czy PaperCats, za to z gorsety-pl bardzo dużo. Podejrzewam, że głównym powodem dlaczego poświecono tutaj tyle uwagi sklepowi gorsety-pl głównie jest to że straszyli właścicielkę bloga sądem już nie mówiąc o jakiś oświadczeniach na temat bloga na ich stronie (i to z błędami!!) o nie rzetelności bloga, który istnieje o wiele dłużej niż istnieje sklep gorsety-pl i ma o wiele więcej do zaoferowania jeśli chodzi o temat gorsetów globalnie, a nie tylko na temat swoich gorsetów jak w sklepie gorsety-pl. Straszyć blogerkę sądem i to bezpodstawnie i jeszcze pisać takie oświadczenia, tylko dlatego, że odważyła się napisać prawdę? - to jest po prostu śmiech na sali i brak profesjonalizmu, którym się tak sklep gorsety-pl szczyci. Już nie mówiąc o tym, że nie spotkałam się nigdzie z czymś takim w internecie.
      Mówisz też o udowadnianiu - jakbyś przeczytał poprzednie komentarzy do postów gdzie jest mowa o gorsety-pl to byś wiedział, że ten post jest jedynie odpowiedzią na zarzuty sklepu gorsety-pl, że właścicielka bloga posłużyła się wcześniej informacjami i zgłoszeniami od czytelników a nie na własnych doświadczeniach.
      Co do porównania gorsety-pl a sklep burleska - rzeczywiście jest parę modeli podobnych w ofertach, ale na podstawie kilku modeli nie można porównywać całej oferty, tym bardziej że nie mają tych samych producentów - sklep Burleska ma w ofercie markę Burleska http://burleska.co.uk z Wielkiej Brytanii, a u gorsetów -pl producent tak naprawdę jest nieznany. Nie wiem jak Tobie, ale mi to już dało sporo do myślenia, że jeden sklep ma podane informacje na temat producenta i gorsety posiadają markowe wszywki, a drugi nie - co może tylko sugerować, że ma cos do ukrycia.
      "Dodam, że właścicielka sklepu Burleska ma tyle samo wiedzy o gorsetach, co ta baba z Gorsety-pl. Wystarczy wejść na stronę sklepu i poczytać wpisy. Myślę, że po rozprawieniu się ze sklepem Gorsety-pl przyjdzie czas na Burleskę, bo nie oszukujmy się - sprzedaje te same tuby co gorsety-pl. " - rozumiem, że pisząc to masz kilka gorsetów z każdego ze sklepu i masz większe porównanie niż Koseatra, to chętnie przeczytam twoje recenzje w takim razie ;) Czekam z niecierpliwością, na recenzje jak i rozwinięcie twoich słów popartymi konkretnymi argumentami takiego twojego zdania, o wielki specjalisto gorsetowy do spraw tubowatości.
      Rzucać słowami to każdy idiota umie, a już zabłysnąć swoją wiedzą i włożyć w to trochę wysiłku to już niekoniecznie.

      Usuń
    2. Zanim koleżanka się zacznie wymądrzać - proponuję przeczytać mój komentarz jeszcze raz. Samo myślenie nie zwalnia z umiejętności czytania ze zrozumieniem :) Po pierwsze jestem kobietą. Po drugie, nie chodzi mi tutaj o stronniczość. Nie sądzisz, że skoro powołuję się na posta sprzed roku, to zapoznałam się z innymi wpisami? ;) To chyba logiczne, tym bardziej, że bloga śledzę ponad rok.

      Post o Floral Candy przedstawia wady i zalety, ale w porównaniu z recenzjami gorsetów z Gorsety-pl powiedziałabym, że ma dość pozytywny wydźwięk. Poza tym, chyba sama czytasz co drugą linijkę w postach, bo, o ile się nie mylę, Autorka wspomniała, że nie pisze tego w zemście za straszenie sądami :) i, skoro przestrzega przed Gorsety-pl, to powinna to samo robić w przypadku Burleski. No chyba, że Burleska ma jakieś dobre gorsety, ale nie posiadam takich informacji.

      Nie uważam, że mój komentarz jest śmieszny, zaś twoje czepianie się o jego treść jest na poziomie sfrustrowanej 12-latki :) Ponadto, ocenianie mojej inteligencji na podstawie jednego komentarza jest właśnie debilizmem, o którym piszesz.

      Kwestia gorsetów Gorsety-pl i Corsets-uk jest mi dobrze znana właśnie dzięki blogowi Pani Koseatry. Moje pytanie dotyczy zupełnie innej kwestii, której nie mam zamiaru wyjaśniać po raz enty.

      Nie trzeba być obeznanym w towarach sklepu Burleska, by nie dostrzec podobieństwa między gorsetami obu sklepów. Krój i materiał ten sam, wszędzie stalowe fiszbiny płaskie. Miałam okazję oglądać te gorsety na targach- wszystkie mają płaskie fiszbiny i krój tuby. Poza tym marka jeszcze niczego nie oznacza. Równie dobrze mogą być szyte u tego samego podwykonawcy i przypuszczam, że tak właśnie jest.

      Pozdrawiam
      A

      Usuń
    3. to pewno nawet nie podwykonawca - tylko chamsko ściągane z e-baya albo alibaby hurtem ;P http://www.alibaba.com/product-detail/wholesale-sexy-fashion-women-underbust-corset_1761403100.html

      Usuń
    4. gorsety Burleska mają swoją własną wszytą metkę (z literką wisienkową A), właścicielka sklepu nie wyskakuje na każdego z pazurami za słowo krytyki no i z moich obserwacji wynika, że nie obiecuje nikomu gruszek na wierzbie, ani nie jest samozwańczym ekspertem. Dlatego w przypadku Burleski ma się nieco pozytywniejsze odczucia.

      Moje wątpliwości - próbowałam znaleźć w sklepie model, który dostała Koseatra do zrecenzowania. I ogólnie jest ciężko
      http://www.sklepburleska.pl/gorset-candy-underbust-czarny-zakard-p1163.html
      Teoretycznie to ten. Ale na zdjęciu sklepowym materiał się różni i z przodu już są widoczne trzy panele i czwarty na biodrze (dodam, że talia na zdjęciu nie wygląda na wielce spektakularną). Czwarty panel na pewno nie zajmuje całej szerokości pleców, a w poście Koseatry można sobie bez problemu policzyć panele i wychodzą 4 z jednej strony, co jest napisane również w tabelce porównawczej z c-uk. W tabelce jest również ilość fiszbin - 10. Na stronie sklepu 12. WTF?
      Szukamy dalej
      http://www.burleska.co.uk/candy-underbust-corset-black-scroll.html
      To samo zdjęcie sklepowe przewija się tutaj, ale oficjalna strona Burleski jak widać nie grzeszy ilością informacji.
      Szukamy dalej
      http://www.sklepburleska.pl/gorset-sexy-waspie-underbust-czarny-zakard-p1257.html
      Ozgrozo, wita nas zdjęcie wypisz wymaluj prosto z gorsety-pl. Tylko obok jest drugie zdjęcie. Zupełnie innego gorsetu :D Ilość fiszbin w opisie: 16. A ja się pytam gdzie. Pierwsze zdjęcie na chwilę przemilczę. Drugie zdjęcie już przedstawia gorset o czterech panelach z jednej strony, ale nie zgadza się szerokość w zapięciach na busku, tutaj są równe, w modelu u Koseatry dolne zapięcia są bliżej siebie. Wracając do pierwszego zdjęcia - widoczne są trzy fiszbiny z przodu, więc pozostałe 5 z opisu powinno być na plecach - 2 przy wiązaniu i 3 przy kolejnych panelach. Po mojemu byłaby to wyjątkowo dziwna konstrukcja, o wąskich panelach na plecach. WTF2
      Szukamy dalej
      http://www.burleska.co.uk/candy-underbust-corset-black-brocade.html
      Ten link podrzuciła mi znajoma podczas dyskusji. Mamy candy brocade! Materiał się zgadza! Ale znowu na zdjęciu sklepowym busk ma równe odstępy, do tego widać cztery panele z boku i piąty wyłazi zza pleców (po dokładnym przyjrzeniu się). WTF3

      I teraz wielce nurtuje mnie pytanie - jaki w końcu gorset otrzymała Koseatra? XD

      Usuń
    5. Hmmm polemizowałabym... :) Dziś znalazłam to----> http://gorsety.info/o-nas/ Wydaje mi się, że jeśli ktoś uważa się za gorsetową pasjonatkę, to nie powinien sprzedawać gorsety, które wykrojem i konstrukcją odbiegają od prawdziwych gorsetów. Ponadto, wpisy na stronie sklepu mówią same za siebie np ten o konstrukcji gorsetów, w którym pisze, że stalowe fiszbiny płaskie są przeznaczone do modelowania sylwetki. Umieszcza się je w gorsetach modelujących, które, wg informacji podanych na stronie sklepu, mają nadawać sylwetce kształt klepsydry.

      Mówisz o Floral Candy? Prawdopodobnie nie ma go już w sprzedaży :)
      A

      Usuń
  19. Wygrzebałam swoją "Bonę" z czeluści szafy. Pomiędzy tymi metkami powinna być mała żakardowa z rozmiarem. Pod metką ze składem jest mała biała z inną liczbą. Na żakardowej mam napis "Size 26", a na białej samo "24". Czyżby pani właścicielka nie miała zamówionego rozmiaru na stanie i postanowiła celowo oszukać klienta, wycinając właściwą metkę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę, się że trafiłam na tego bloga, z pewnością będę tu często zaglądała, gdyż niedługo zamierzam kupić pierwszy gorset ^^ Mam nadzieję, że będzie ci sę pracowało z tym blogiem równie dobrze w przyszłości, jak i teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wady i zalety - jak tu powyzej piszecie - nie wiem tego, ale lezy beznadziejnie, nie modeluje wcale, Koseatra napisała tylko prawdę, a resztę widac na fotografiach

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiałam się nad kupnem tego gorsetu lecz stąd http://www.sklepburleska.pl/gorset-sexy-waspie-underbust-czarny-zakard-p1257.html Ten sam underbust co na stronie gorsety.pl, ale różni się jedynie ceną. Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga i nie popełniłam błędu zamawiając ten piękny dla oczu gorset.

    OdpowiedzUsuń
  23. E tam, dziewczyny - mam taki gorset - i dla mnie jest OK. A nawet BARDZO OK. Ale różnica między mną a Wami jest znacząca - Wy - młode, z płaskimi brzuchami, w pasie z natury macie o 25-30 cm mniej niż w biodrach i w biuście, a ja - kiedyś z chłopięcą sylwetką (85-65-85), a teraz - po 50-ce i - od jakiegoś czasu trochę zadziwiona tym, że brzuszek wystaje i różnica między biodrami a talią to ok. 10 cm. Widzicie różnicę? Więc po prostu powidzmy sobie szczerze - taki gorset jest dla takich jak ja - a nie dla takich jak Wy. Mnie z kolei niestety na nic nie przyda się gorset taki, jaki dla Was będzie super - ściskający w talii do wymiarów: x - (x - 30) - x Bo mna mnie , po prostu - taki goorset będzie masakrycznie odstawał w biodrach i biuście :-(.... Takie życie :-) Każdemu wg jego .... potrzeb (?)

    OdpowiedzUsuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe