Zdjęcia dla Black Garden - backstage

30.6.13



Kilka dni temu odbyła się nowa sesja dla sklepu Black Garden. Niestety pogoda nie dopisała i cały czas padał deszcz. Jednak zdjęcia udało się zrealizować. Chodziłam z parasolem tym razem niekoronkowym :)



Na tym zdjęciu ciekawie wyszedł gorset - wygląda na mniejszy niż jest w rzeczywistości (20 cali - 51 cm). Takie złudzenie optyczne powstało, bo fryzura ma dużą objętość, kapelusz dodaje kilka centymetrów, a spódnica jest rozkloszowana. W epoce wiktoriańskiej często stosowano takie zabiegi mające na celu iluzyjne osiągnięcie wrażenia mniejszej talii. Ubrania były szyte tak by pozornie wyszczuplić talię np. obszerne rękawy, często z bufkami.


Podstawowy dylemat : ale jak mam się ustawić?


To moja ulubiona poza ^ 
Deszcz padał mi na twarz i byłam mokra po łokcie.


Zdjęcia były robione ku uciesze gawiedzi na podcieniach kamienic w pierzei zachodniej i północnej na rynku w Bielsku-Białej. Mieszczą się tam stoliki kawiarniane. Oczywiście ludzie głośno komentowali mój strój, ale nie byli negatywnie nastawieni.


Poświęcenie dla Hadesów
Współpraca z Tomaszem Wnętrzakiem zawsze jest miła. 
Fotograf jest otwarty na moje pomysły kadrów - które i tak zazwyczaj nie są trafione :) 



Hadesy Steam Machine są dostępne w sklepie Black Garden. Niedługo dodam post o ich jakości.
Trzeba przyznać, że wszystkie steampunkowe buty są bardzo wymyślne.

Miałam wrażenie, że co dwa zdjęcia Pan Fotograf (po lewej) zmieniał obiektywy! :)


Przerwa w sesji. Zdjęcia trochę się przeciągnęły i musieliśmy nasycić głód.



   Rynek   

W centralnej części Rynku znajduje się fontanna z rzeźbą rzymskiego boga mórz Neptuna. ^

Nie będę pisać o historii, bo wyjdzie to za długie i pewnie nikt tego nie przeczyta. Jako ciekawostka umieszczam stare zdjęcia rynku. Interesujące jak zmieniał się jego wygląd na przestrzeni lat.

1986 r.

2013 r.


1915 r.

Stara pocztówka z początku XX wieku przedstawiająca północną ścianę bielskiego rynku zwanego Ringplatz. Na rynku właśnie odbywa się dzień targowy. W najwyższej kamienicy z napisem "Pilsner-Hof" mieściła się niegdyś restauracja oraz skład piwa. Porównując z poniższym zdjęciem można zobaczyć jak została odrestaurowana oraz jak rynek wygląda współcześnie.


Why so serious?

______________________________________________________________

Przechodząc obok katedry św. Mikołaja spotkałam starszą Panią, która wyraziła zachwyt nad moim strojem słowami: ''Jak to kiedyś ładnie musiały wyglądać bielskie ulice.'' Bardzo mi było miło :) Pytała czemu się tak ubrałam, skąd mam takie ubrania itd. - standardowe pytania. Mam to szczęście, że ludzie zarówno młodzi jak i starsi są pozytywnie do mnie nastawieni.

   Pierwsze zdjęcia   








Photo Tomasz Wnętrzak
Ubrania i dodatki będą niedługo dostępne w sklepie Black Garden
Gorset oraz spódnicę wykonała Lady Ardzesz
 _______________________________________________

Zdjęcia wybrane do sklepu :



 


You Might Also Like

26 komentarze » • • •

  1. Przepiękne zdjęcia. Ten kapelusz dużo robi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia gorset przepięknie się prezentuje na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Zwróciłam sama uwagę na to, że na tym jednym zdjęciu gorset wygląda na tak uroczo malutki - ale też na to, że mimo nawet tego efektu optycznego zmniejszenia nie masz kanciastych bioder, które mnie tak rażą na wielu twoich zdjęciach.
    Mini-tiurniura na spódnicy jest- BYŁABY fantastyczna, gdyby nie czerwony kolor lamówki >D Ale mniejsza o to, muszę zadać niedyskretne pytanie: co znajduje się pod nią? Nie wygląda na to, aby była na kołach, a mimo to jest cudownie rozkloszowana. Moje halki nawet noszone razem nie dają aż tak potężnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiego efektu, bo gorset nie za bardzo mnie ściska i są falbanki :P

      No niestety to jest druga wersja tego gorsetu, a lamówka jest burgundowa. Pierwsza wersja była z czarną, ale gorset był na mnie za duży.

      Pod spódnicą jest halka na kołach, ale mała - tak z 2,7 m.

      Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  4. Muszę przyznać, że czarny steampunk podoba mi się bez porównania bardziej niż brązowy. Wyszło dość surowo, ale ciekawie, tak inaczej. Na zdjęciach "od przodu" wydaje się, jakby gorset miał doszytą falbanę :D.
    To koszula i spódnica, tak? Przynajmniej mam nadzieję, bo część, którą uważam za koszulę bardzo mi się spodobała^^
    Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, gorset ma doszytą falbanę i tak to koszula oraz spódnica :)

      Pozdrawiam również i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  5. Uwielbiam taki styl, tylko szkoda że a) nie mam pieniążków by się tak ubrać, i b) zbytnio brak odwagi. Cóż.. Bielsko to jeszcze w miare duże miasto, a moja mała mieścina - chyba by mnie ukamieniowali xD

    Widziałam również zdj z brązowym steampunkiem - obie stylizacje boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. a) Ubrania polecam kupować sobie stopniowo po jednej rzeczy i szukać np. na Allegro. b) A może warto by po prostu się przełamać lub niekoniecznie chodzić tak w miejsca publiczne :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Dziękuje :) ubrań i tak bym hurtowo nie kupowała, bo jak już pisałam nie mam tyle kaski, a poza tym sama nie lubie zmian z dnia na dzień więc wole stopniowo się przyzwyczajać do nowych ciuchów, które rzucają się w oczy.
      Jakieś 8 lat temu miałam opory, by wyjść w koszulce danego zespołu. Tak samo miałam nawet z makijażem (czyli podkład + tusz - wiem, troche śmieszne..).
      Ale.. masz racje. Chyba warto się przełamać, bo w końcu nie żyje się wiecznie i szkoda życia na chowanie się..

      Szczerze, nigdy nawet nie szukałam tego typu ubrań na Allegro, sądziłam że tego tam pewnie nie znajdę.

      W każdym bądź razie dziękuję za odpowiedź :)
      trzymaj się ciepło

      Usuń
    3. Na co dzień najlepiej łączyć te oryginalne ubrania(np.gorsety)ze zwykłymi ciuchami,wtedy nie wygląda się jak w przebraniu :)

      Usuń
  6. Mam pytanie/prośbę do Ciebie: czy napisałabyś może kiedyś (jeśli byś miała czas i chęci) jak dobrać odpowiedni gorset i z czego tak na prawde gorset się składa?
    Bo czytam Twoje notki od początku funkcjonowania bloga i gdy piszesz recenzje gorsetów używasz określeń niekoniecznie dla wszystkich (chyba że wszyscy inni rozumieją, a ja taki nieuk xD) pojęciami.

    I chciałam jeszcze zapytać, skąd czerpałaś/czerpiesz taką wiedzę na temat gorsetów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście postaram się napisać o tych podstawowych rzeczach dla początkujących, bo przecież nie każdy musi się w tych nazwać orientować.

      Informacje czerpię z internetu. Wbrew pozorom jest bardzo wiele na ten temat w internecie, ale większość stron jest oczywiście po angielsku.
      Jeśli jesteś zainteresowana to polecam zacząć od strony mojej gorsetowej 'guru' lucycorsetry.com
      Na polskim forum mody alternatywnej spookyfashion.pl też można się dużo dowiedzieć i zapytać dziewczyny o wiele rzeczy - chętnie doradzą.

      Postaram się uwinąć z tym postem, ale mam jeszcze kilka zaległych więc proszę o cierpliwość :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Bez pośpiechu, rozumiem :) chciałam tylko rzucić pomysł, bo taka notka byłaby bardzo pomocna wielu osobom.

      Na angielskich stronach nie szukałam, bo i nie znam angielskiego w takim stopniu, by wszystko zrozumieć, a praca z tłumaczem internetowym/słownikiem nie zawsze oddaje charakter i treść zdania, niestety. Na spookyfashion.pl szukałam wiadomości i znalazłam interesujące rzeczy w ''tutorialach''. Nie wiem dlaczego, ale u mnie forum nie działa :(

      Dziękuje niemniej za polecenie angielskiej strony - postaram się podpiłować angielski i powoli przyswajać wiadomości.
      Dziękuje Ci ślicznie :)

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  7. Pięknie wyglądasz. Moimi strojami czasem zachwycają się ludzie w pracy (mam takie szczęście, że pracuję w miejscu, które nie wymaga żadnych mundurków ani nic z tych rzeczy, więc mogę się stroić w gorsety, falbanki, koronki i tiule), ale na mieście już nie. Może to i lepiej. Boję się obcych. :P

    Zachwycam się butami Hades, ale one są tak niemożliwie drogie. :/ Jak na eko-skórę kosztują masakrycznie dużo, dołożyć 100-200 zł i ma się New Rocki.

    Kattie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To miło mieć taką atmosferę w pracy :) Też boję się obcych i na szczęście nie mam potrzeby wyglądać tak na co dzień.

      Hadesy ani New Rocki nie trafiają w mój gust. New Rocki są takie bardziej glanowate, a tu masz szpilki. Rzeczywiście ich cena powala, ale nie jest to cienka, badziewna ekoskóra. Zrobię post ze zdjęciami szczegółów niedługo.

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  8. Agnieszko,
    masz super ciało, jesteś zadbaną i ładną dziewczyną, ale ciągle razi mnie jedna rzecz - czemu masz tak cienkie brwi? Dużo lepiej byłoby Ci w bardziej wyraźnych, mocniej zarysowanych, przede wszystkim naturalnych. Nie warto ich tak mocno skubać.
    Blog też jest ekstra, masz fajną pasję i to się liczy :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Takie lubię i już. Zdjęcia są trochę prześwietlone - może temu wyglądają na tak drastycznie cienkie.

      Cieszę się, że podoba Ci się mój blog. Dziękuję za komentarz i opinię :)

      Usuń
  9. Ja niestety napiszę negatywną opinię, ale tylko i wyłącznie odnośnie samych zdjęć. Jak dla mnie za dużo w nich fotoszopa - może za mało profesjonalizmu? Nakładanie kolejnych warstw komputerowo to jak nakładanie coraz więcej tapety na niezbyt piękną twarz żeby poukrywać różne wady. Z tego co próbuję odczytać z intencji fotografa starał się, żeby zdjęcia wyglądały jakby były robione starym aparatem na światłoczułych blachach. Panie fotografie, może trzeba było się lepiej przygotować (dostosować) i pożyczyć lub wziąć aparat jaki przystawałby na klimat epoki i rzeczywiście pozwolić sobie na kilka zdjęć na wielkim formacie?
    Strój i miejsce - mega. Agnieszko, widać w Tobie poświęcenie i pasję. Oby tak dalej, przeglądam Twojego bloga co jakiś czas i mimo, że nie komentuję to podziwiam.
    Pozdrawiam, LadyBelial (surmacka@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z LadyBelial, może najwyższy czas, żeby sklep poszukał innego fotografa? Przez to wygładzenie twoja twarz jest całkowicie płaska a przecież tak ładnie wyglądasz bez fotoszopa :(

      Usuń
    2. A ja zgadzam się z Wami :) Następnym razem zatrudniony zostanie inny fotograf. Rzeczywiście na niektórych zdjęciach sama się nie poznaję i wyglądam jak masa, ale nic nie mogę na to poradzić.

      LadyBelial dziękuję za komentarz i miłe słowa. Ja nie znam się na fotografii. Ciesze się, że mnie doceniasz :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. Wszystko wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  11. zdjęcia piękne, ale bardziej jak na gotycką sesję, a nie do sklepu. Do sklepu powinny być raczej na jednolitym tle, dobrej jakości, nie takie postarzone. To wszystko strasznie odciąga uwagę od ubrań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest sesja katalogowa. Zdjęcia, które tu zamieściłam nie wszystkie będą wykorzystywane przez sklep - są to interpretacje fotografa, który wykonał je dla siebie według swojego uznania.

      Zdjęcia dla sklepu można już oglądać w sklepie :) black-garden.pl
      Nie są na białym tle, bo to wyjątkowa kolekcja ubrań wykonanych przez Lady Ardzesz. Rozmawiałam z Właścicielką i powiedziała, że dzięki takim zdjęciom sklep jest rozpoznawany.

      A na przykład marka Punk Rave - zdjęcia są często w pokoju z czarnymi ścianami, gdzie wszystkie elementy są czarne i ciężko przyjrzeć się ubraniom. Np. http://www.punkrave.ch/321-1984-thickbox/pantalon-skinny-a-lacages-visual.jpg

      Usuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe