Węgierskim Traktem Winnym

15.6.13

Jak już wspominałam posty o podróżach będą się pojawiać, bo to dobry sposób na utrwalenie miłych wspomnień. Jest to chyba obecnie najdłuższy post na blogu - treść dla zainteresowanych.

Początkiem czerwca wybrałam się na Węgry - kraj ten zajmował szczególne miejsce w sercu Cesarzowej Elżbiety i często chętnie tam przebywała. Pojechałam na Węgry, by przekonać się co fascynowało Sisi w narodzie węgierskim. O powstaniu Austro-Węgier napisałam w poprzednim poście.

Na Węgrzech znajdują się jedne z najsłynniejszych regionów winiarskich Europy. Wyjazd był przede wszystkim nastawiony na poznanie węgierskich trunków i relaks w wodach termalnych oraz odpoczynek w SPA.

       Eger       
Widok na Eger z murów zamkowych. Po prawej widoczna bazylika.

Wielokrotnie odwiedzałam Eger będąc dzieckiem, ponieważ znajdują się tam źródła wód termalnych.
Klimat jest tam cieplejszy, a nie jest to wbrew pozorom daleko - właśnie dlatego było to dobre miejsce na kilkudniowe wyjazdy.

Bardzo blogerskie zdjęcie ciacha w mojej ulubionej cukierni.

Miasteczko Eger zapamiętałam jako tętniące życiem, barwne i pełne muzyki. Dzięki wizycie przypomniałam sobie tamtejsze ciepłe noce i kolacje na wolnym powietrzu przy akompaniamencie orkiestry w białej, drewnianej altance. Altanka dalej stoi i w miasteczku nic się prawie nie zmieniło. Jednie, ku mojemu niezadowoleniu, zamknęli sklep, w którym kupowałam rzeźby. Miło było powspominać i odwiedzić miejsca znane w dzieciństwie. 


Węgrzy mówią, że w Egerze zawsze jest piękna pogoda i rzeczywiście tak było w poprzednich latach, ale tym razem pogoda mi nie dopisała - było cały czas deszczowo. 

Plac  Dobó nazwany na cześć kapitana Dobó oraz jegoż pomnik.

Flaga Węgier, łopocząca na murach twierdzy, to trzy pasy koloru: czerwonego, białego i zielonego - symbolizują siłę, wiarę i nadzieję. Małe wieńce oplecione wstęgami w tych kolorach można odnaleźć w ważnych miejscach w Wiedniu np. przy grobie Cesarzowej Elżbiety w krypcie kapucynów. Świadczą one o ciągłej pamięci i wdzięczności narodu węgierskiego.

A jeszcze nawiązując do poprzedniego posta - dowiedziałam się, że w wielu miastach jest ulica Andrássyego, a w jednym z jego pałaców jest hotel. 


Miasto Eger jest znane z niezwykłej obrony zamku przed Turkami w 1552 roku. Było to najważniejszym zwycięstwem Węgrów podczas wojny z Turcją. Obrońcami było około 2100 żołnierzy i miejscowa ludność chłopska pod dowództwem Istvána Dobó, a Turków ok. 150 000 pod dowództwem Ahmeda i Ali Pashy. Obrońcy w stosunku 1 do 50 odpierali ataki wroga, zmuszając Turków do odstąpienia od oblężenia.

Zwycięstwo to dało Węgrom nadzieję na wyzwolenie spod osmańskiej okupacji. Turcy, co prawda, zdobyli w końcu Eger, ale stało się to dopiero 44 lata później, a dopiero w wyniku odsieczy wiedeńskiej dominacja Turcji na tym terenie została zakończona.

dziedziniec zamkowy

Widoczną pozostałością po bytności Turków jest minaret - wysunięty najdalej na północ zabytek turecki. Meczet został zburzony. Minaret ma 40 m wysokości, a na szczyt prowadzi 97 stopni. Jeżeli jakieś schody są bardzo wąskie mawiam, że są jak w egerskim minarecie.




Na Placu Dobó, usytuowanym w centrum Egeru, znajduje się pomnik upamiętniający obronę zamku. Ciekawostką jest, że rzeźbiarz pomylił się i przedstawił ogiery zamiast klaczy - podobno w bitwach brały udział głównie klacze. 

Kompleks basenowy Termal Eger

Kultura 'łaźni tureckich' kwitła w okresie okupacji tureckiej, ale było to znane już przed najazdem.

W okresie Średniowiecza mieszkańcy Egeru zwykli cytować starożytne rzymskie przysłowie, które brzmi:
"Balnea, vina, Venus corrumpunt corpora sana, Corpora sana dabunt balnea, vina, Venus." 
"Łaźnie, wino i miłość psują zdrowe ciało, ale zdrowe ciało może być konserwowane również poprzez łaźnie, wino i miłość."


Jak zwykle odwiedziłam baseny termalne. Kropiło, a temperatura powietrza wynosiła ok.18 stopni, co sprawiło, że zanurzenie się w siarkowej, ciepłej wodzie było jeszcze przyjemniejsze. 


Kompleks basenowy jest położony w rozległym parku - zajmuje teren 5.3 ha, na którym zlokalizowanych jest 7 basenów rekreacyjnych, basen sportowy, łaźnia turecka, salony spa wellness i liczne kawiarenki. Wydaje mi się że obiekt jakby podupadł, ale remontują go właśnie.


Moje ulubione miejsce. Zawsze było tak ładnie porośnięte.



Kolumny przed bazyliką w Egerze 


Bycza krew

Eger jest znany przede wszystkim z czerwonego wina Egri Bikavér („egerska bycza krew”).  Jest kilka objaśnień pochodzenia tej nazwy. Według jednej z legend István Dobó, w czasie oblężenia twierdzy przed Turkami zezwolił obrońcom na picie tego wina dla podniesienia morale. Gdy Turcy zobaczyli białe, poplamione koszule obrońców pomyśleli, że to bycza krew. Może właśnie ten napój dodał obrońcom nadzwyczajnej siły by stawić opór znacznie przeważającym siłą tureckim.

W lipcu odbywa się w Egerze festiwal wina Egri Bikavér. Winiarze z okolic Egeru w namiotach przypominających czasy tureckie wystawiają swoje najlepsze trunki do degustacji i zakupu.


Degustację win Egerskich przeprowadziłam w Dolinie Szépasszony (Pięknej Pani). Wyjaśnień pochodzenia nazwy jest bez liku. Według jednej z opowieści nazwa pochodzi od pogańskiej bogini urodzaju, którą czcili tutejsi winiarze, prosząc o udane zbiory.

    Jak kosztować wino?    

Degustacja wina nie jest wcale jak się okazuje prosta. Dowiedziałam się, że wino trzeba poczuć trzema zmysłami: wzroku, powonienia i smaku. Najpierw ocenia się wzrokiem tzw. suknię wina ( kolor, przejrzystość, połyskliwość, płynność, gęstość). Później wino należy powąchać na dwa sposoby (''pierwszy nos'' i ''drugi nos'' - wąchanie wina po zakręceniu winem w kieliszku). Następnie oczywiście kosztuje się wino biorąc do ust niewielką ilość. Podobno wino należy ''pogryźć'' i ocenić ''długość''. Potem o winie konwersuje się używając do określenia wrażeń poetyckiego języka.

Wszystkie zawiłości procesu degustacji można znaleźć przejrzyście opisane na tym blogu - polecam.



     Sárospatak     

Z Egeru pojechałam do miejscowości Sárospatak, gdzie również znajdują się wody termalne. Odwiedziłam kąpielisko termalne Végardófürdő i zwiedziłam m.in. zamek Rákóczego.



Dzisiejszy zamek ma charakter eklektyczny.



Obecny zamek został zbudowany w XVI wieku przez arystokratyczną rodzinę Perényi. Jako pierwsza została wzniesiona w tym miejscu, czworoboczna wieża, która była początkiem budowy renesansowej warowni.



Kiedy majątek przejął Ferenc II Rakoczy, który stanął na czele największego powstania antyhabsburskiego na Węgrzech, zamek stał się siedzibą ruchu oporu. W murach zamku znajdowało się tajne pomieszczenie zwane Sub Rosa, gdzie obradowali przywódcy spiskowi. Charakterystyczną cechą tego pomieszczenia jest sklepienie zdobione różami, co oznaczało dochowanie tajemnicy. Po obaleniu powstania, rodzina Rakoczych została zmuszona do opuszczenia swojej posiadłości. Część zamku została wysadzona w powietrze przez armię austriacką.


Zamek otacza rozległy park z pozostałościami fortyfikacji.
W tymże zamku podobno urodziła się św. Elżbieta Węgierska.

Widok na miasto Sárospatak z murów zamkowych
W pobliżu zamku znajduje się szkoła zaprojektowana przez słynnego węgierskiego architekta Imre Makovecza. Nie mam nic przeciwko zwiedzaniu szkół. Budynek jest ciekawy z zewnątrz jak i wewnątrz, aczkolwiek  robienie zdjęć sobie darowałam, bo akurat była przerwa. W tej szkole zamiast ogłuszającego, koszmarnego dzwonka, przerwę sygnalizuje półminutowa melodia fortepianowa.

wnętrze budynku szkolnego
___________________________________________

Po zwiedzaniu odpoczęłam w hotelowym SPA. Szczególnie spodobał mi się basen służący do ochładzania się po wyjściu z sauny (po wcześniejszym prysznicu). Basen znajdował się na drugim piętrze i z poziomu wody był fajny widok.


Taka temperatura wody mi odpowiada, ale najlepsze było to, że nikogo tam nie było.


    Tokaj - ''Wino królów, król win''     

Główna ulica w Tokaju

Odwiedziłam wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO region Tokaju. Tokajski region winiarski mieści się w północno-wschodnich Węgrzech, ale częściowo także w południowo-wschodniej Słowacji.

Region tokajski leży u stóp malowniczych wzgórz w dolinie rzeki Bodrog. O wspaniałym smaku tutejszych win decydują łagodny i ciepły klimat, urodzajne wulkaniczne gleby oraz unikatowy skład pleśni w piwnicach winnych. Połączenie to sprawiło, że teren ten idealnie nadaje się pod uprawę winorośli.

Miałam okazję zobaczyć prawdziwą winiarską piwniczkę, gdzie dojrzewają Tokaje. Wcale nie wyglądała tak jak zazwyczaj przedstawiają to w filmach. 


przed piwniczką pasły się konie :)




"Nie ma wina nad węgrzyna!”

Jak dowiedziałam się w muzeum winiarstwa w Tokaju, Aszú był stałą pozycją między innymi na stołach cesarza Franciszka Józefa i Fryderyka Wielkiego. Pijała go królowa Wiktoria i caryca Katarzyna II.

Podobno nawet król słońce Ludwik XIV, gdy otrzymał w darze butelki od Franciszka Rakoczego II, który chciał zjednać sobie jego pomoc w starciach z Habsburgami, powiedział iż Tokaj aszú jest „winem królów i królem win” ("Vinum Regum, Rex Vinorum").

Trunkiem zachwycali się Goethe, Heinrich Heine i Wolter. Pijali go także Bach, Strauss, Schubert, Beethoven, Liszt, Schiller i Haydn.


Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki 
(Lengyel, Magyar két jó barát, együtt harcol, s issza borát)

Ale dogadać się nie ma opcji. Węgierski jest specyficznym językiem - podobnym do fińskiego, ale Finowie nie rozumieją Węgrów. Węgierski i fiński należą do jednej grupy językowej. Podobieństwo wynika ze wspólnych korzeni. Węgrzy pochodzą z grupy ludów ugrofińskich. Plemiona Madziarskie przybyły na tereny dzisiejszych Węgier z za Uralu.



Powietrze w piwnicach jest bardzo czyste dzięki specjalnej wentylacji oraz szlachetnej pleśni, zwanej Cladosporium Cellare. Bez względu na porę dna i roku panuje tam chłód. Temperatura wynosi zawsze ok. 10-12 stopni. Wilgotność ok 90-95%. Czyli zimno, ciemno i wilgotno. Aż było widać parę z ust.



W piwniczce miałam okazję skosztować kilkunastu win (w tym kilka prosto z beczki), co na szczęście mnie nieco ogrzało. Najciekawszym doświadczeniem była możliwość porównania win tej samej odmiany, ale z różnych roczników. Wino tzw. ''muzealne'' - stary rocznik, rzeczywiście smakuje trochę inaczej. Najbardziej jednak zasmakowało mi Aszú. Ogólnie zdecydowanie wolę wina białe. W Egerze wina są przeważnie czerwone, a w Tokaju białe.

Rozróżnia się trzy podstawowe gatunki Tokaju: słodki Furmint, intensywny Aszu oraz delikatny Samorodni.

Tokaj aszú jest naturalnie słodkie i ma intensywny korzenno-waniliowy smak oraz barwę topazu (ciemnosłomkową). Jest zaliczane do najlepszych win likierowych na świecie.




W piwniczce gospodarz i miejscowy piekarz przygotowali poczęstunek. 

Nie sposób nie wspomnieć o kuchni węgierskiej, która bardzo przypadła mi do gustu. Węgierskie potrawy są nieco ostre, pikantne, dobrze przyprawione i aromatyczne.

Na Węgrzech istnieje ponad 1000 odmian papryki, a najostrzejsza papryka węgierska podobno jest 100 razy mocniejsza niż papryczka chili. Zakupiłam jak zwykle takie papryczki na targu.

     Reasumując    

Odwiedziłam najważniejsze regiony winiarskie na Węgrzech. Zażyłam leczniczych kąpieli w wodach siarkowych i skosztowałam różnych odmian wina. Dzięki wycieczce tak właściwie polubiłam wino - zwłaszcza Aszú! Ale na degustacji w dalszym ciągu się nie znam. Nie była to na pewno moja ostatnia wizyta na Węgrzech. Zamierzam odwiedzić następnym razem miejsca bezpośrednio związane z Cesarzową Elżbietą.

W najbliższym czasie wybieram się na Korfu - Achilleion :)

You Might Also Like

4 komentarze » • • •

  1. Pokaż też trochę siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Myślałam, że nikt nie przeczyta do końca :)

      A jest jedno na którym jestem :) Jedno wystarczy. Jak mam być na zdjęciach, gdy robię zdjęcia? hehe. Tak właściwie nie lubię, gdy ktoś mi robi zdjęcia.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Dziękuję Ci za tą notkę, sama uwielbiam historię i podróże, ale niestety nie mogę tyle zwiedzać, a dzięki Twoim wpisom i książkom poznaję conieco świata:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalenie miło mi to czytać :) Twój komentarz daje mi motywację do tworzenia kolejnych ''podróżniczych'' postów - bardzo dziękuję :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe