Największa w Europie tropikalna wyspa - Tropical Islands

28.5.13

Posty o wyjazdach są dobrym sposobem, aby utrwalić wspomnienia.

Końcem lutego odwiedziłam największą w Europie tropikalną wyspę. Nie wiedziałam, że w Europie są tropikalne wyspy. Owa 'wyspa' znajduje się w Niemczech około 90 km na zachód od granicy z Polską i około 60 km od Berlina. Tropical Islands to tak właściwie park wypoczynku i rozrywki.


Z zewnątrz obiekt nie wygląda na duży, ale poziomo zmieściłaby się tam spokojnie Wieża Eiffla.


Park mieści się w byłej hali produkcyjnej sterowców, największym samonośnym hangarze świata. 

Na terenie obecnego resortu wypoczynkowego było kiedyś lotnisko niemieckich sił powietrznych, a następnie sowieckie lotnisko wojskowe. 

Hala Tropical Islands ma 360 metrów długości, 210 metrów szerokości, 107 metrów wysokości. W środku można nawet latać balonem. 


 

Gdy odwiedzałam Tropical Islands na zewnątrz było tylko kilka stopni powyżej zera i resztki śniegu - wzmocniło to wrażenie po wejściu do środka, gdzie było gorąco i rosły palmy. Z zimowego odzienia przebrałam się w strój plażowy. Wewnątrz hali panuje temperatura ok. 26 °C, co w połączeniu z wilgotnością powietrza wynoszącą około 64% tworzy "tropikalny" mikroklimat.


Ten most od razu skojarzył mi się z mostkiem w Cocodrilo Park na Gran Canarii, ale tam most zrobiony był z lin, a w wodzie były wielkie krokodyle. Tutaj są za to żółwie i ryby.
Resort jest dobrą alternatywą, gdy nie może się wyjechać do ciepłych krajów. Właśnie szczególnie z tego powodu mi się spodobał. Przypomina mi wakacyjne podróże. W trakcie roku szkolnego nie mogłam wyjechać, a zima była strasznie długa. Tropical Islands jest dla mnie taką namiastką tego, co mam zazwyczaj na wakacjach - ciesze się, że mogłam odwiedzić ten obiekt.

Bujna, egzotyczna roślinność i świetna aranżacja ścieżek Lasu Tropikalnego (łącznej długości ok. 1 km) tworzą malownicze otoczenie. Oczywiście nie może równać się to z powstałym naturalnie, ale widać, że bardzo się starają w dążeniu do uzyskania takiego wrażenia.





Do lokatorów Tropical Islands należą m.in. flamingi, papugi ary, pawie i bażanty, dlatego wyspa przypomina mi trochę Loro Park - ogród zoologiczno-botaniczny na Teneryfie.

      Laguna      






W parku pełno jest ciekawych zakątków (np. wodne groty i jaskinie), dzięki czemu można odpoczywać w spokoju.

Cały kompleks podzielony jest na dwa obszary tematyczne - rekreacyjną Strefę Tropikalną i egzotyczną Strefę Saun. Tropikalna wyspa jest otwarta przez całą dobę i przez cały rok. Noclegi można zamówić w kryjących się w dżungli domkach stylizowanych w różnych stylach orientalnych (nawet wewnątrz). Jest także pole namiotowe na piaszczystej polanie.



Można wypoczywać nad 'Morzem Południowym' lub wygrzewać w saunie. Do dyspozycji odwiedzających są baseny, zjeżdżalnie, bary i restauracje. Jest także Fitness Club i Spa. Nawet organizowane jest show wieczorne jak w hotelach.



Obszary tematyczne


Na terenie hali stworzono rozmaite obszary tematyczne. Należą do nich:
  • Wioska Tropikalna z obiektami wzorowanymi na budowlach oryginalnych z Tajlandii, Borneo, Samoa i Bali,
  • Las Tropikalny z 50.000 roślin należących do ponad 600 gatunków,
  • Morze Południowe, czyli basen skonstruowany na wzór zatoki w atolu. Długość: 140 m, powierzchnia: 4400 m kwadratowych, temperatura wody: 28 °C.
Cena biletu podstawowego od 34,50 EUR


flamingi śpią na jednej nodze!

You Might Also Like

5 komentarze » • • •

  1. Wow, nie wiedziałam, że takie miejsce istnieje. Szkoda, że w Polsce czegoś podobnego nie ma. Mimo wszystko brakuje mi jednak nieba nad głową, więc ostatecznie i w pogodę czy niepogodę i tak wolę spontanicznie wejść na choćby e-wczasy.pl znaleźć tani nocleg gdzieś w dzikiej Polsce, złapać stopa i idealny weekend gotowy. A z balona na Twoim miejscu zdecydowanie bym nie rezygnowała! Chyba że był dodatkowo koszmarnie drogi, co też jest możliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie inny rodzaj rozrywki, ale też warto zajrzeć: http://www.juraparkbaltow.pl/index.php w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego

      Może inna skala rozmachu, ale przygotowanie profesjonalne :-)
      Amika

      Usuń
    2. Dziękuję za informację ;) Muszę się kiedyś tam wybrać.
      Jeśli chodzi o zrekonstruowane dinozaury to widziałam tylko Tyrannosaurusa Rexa w Londynie w Natural History Museum. Rusza się i wydaje dźwięki :)

      http://www.youtube.com/watch?v=HCgsVT4KUpo

      Usuń
  2. też chce tam
    lady ardzesz ;)

    OdpowiedzUsuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe