Rozmowy w toku - zapowiedź




Człowiek uczy się na błędach. Wiem, że nie może być dobrze. Będzie hańba, ale podchodzę do tego z dystansem. Oglądnę! Ciekawe co mówiły inne dziewczyny i czy w końcu był zagraniczny gość z Wielkiej Brytanii :)


Telewizja kłamie. 

Już sam tytuł mnie rozbawił.
'Chcesz mieć branie? Ubierz gorset!'

Opis odcinka
Ewa Drzyzga zaprosiła do studia panie, które dobrowolnie zakładają część garderoby w przeszłości uznawaną za symbol zniewolenia i przekleństwo kobiet. Basia nosi gorsety od czterech lat. To dla niej sposób na szczupłą sylwetkę i powodzenie u mężczyzn. 19-letnia Majka twierdzi, że dzięki gorsetowi potrafi zarobić nawet tysiąc złotych miesięcznie. Agnieszka nawet sypia w sznurowanym pancerzu. Dla Mileny jest on swojego rodzaju amuletem.
Tak, tylko ostatnio jakoś zapominam go ubierać. Dobry pancerz nie jest zły :) Zwłaszcza z Corsets-uk!

I nie jestem smutna :) tylko byłam zestresowana, a pytania zadano mi inne niż przewidziano.

Ostatnio dowiedziałam się, że osoby czytające mojego bloga nie widzą autoironii w tym co pisze. Nie znam się na prowadzeniu bloga i nie czytuje żadnych innych regularnie.


Właśnie widziałam zwiastun. Jest dostępny tutaj.

Podłożony odgłos rozdzieranej tkaniny, gdy sznurowałam gorset jest oczywistą próbą ośmieszenia mnie. 



Post, w którym opisałam swoje wrażenia dzień po nakręceniu odcinka można przeczytać tu.

Sądzę, że warto się zapoznać, bo inaczej wygląda to ''po drugiej stronie'' ekranu. Opisałam tam też fragmenty, które zostały wycięte i nie wyemitowane.

Post o osobistym trenerze i relacja z za kulis dostępna tutaj :)

Podsumowanie przygody w ostatnim poście.


47 komentarzy:

  1. żadnej hańby nie będzie, no chyba, że po stronie TVN-u, bo w TVN często jest żenada, postaram sie oglądać i na pewno nie będzie żenady po stronie damy w gorsecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podniosłeś mnie na duchu. Dziękuję ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętajmy o tymm iż oni piszą tak jak tego chca a nie tak ak jest na serio więc nie ma co brać tego na poważnie. Nie chodzę w plastikach aczkolwiek nie mam tak profesionalnych gorestów szytch na miare jak Agnieszka czego żałuję ale podziwam dziewczyny które także były programie za tak wielka miłośc do gorsetów i szczerze czytajac bloga (tego) dowiedziałam sie masy rzeczy na temat gorsetów o ktorych nie mialam pojecia. Myśle ze nie ma co oceniac przez pryzmat programu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. Piszą i mówią co chcą by wywołać sensacje.

      Cieszę się, że dowiedziałaś się czegoś nowego z mojego bloga, bo domniemywam, że tak wieloletnią użytkowniczkę gorsetów bardzo ciężko zaskoczyć :)

      Usuń
  4. Dokładnie, a ja potwierdzam, że Baśka to ekstra laska i nie mogę się doczekać wspólnego piwkowania :D. Głowy do góry, w piątek będziemy się licytować z której zrobili większą kretynkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. no to przepraszam ;) jeśli kogoś uraziłam... jednak tak opis zabrzmiał :) dziwnie, więc bardzo przepraszam ale nie miałam do wzglądu zwiastunu programu. Hmm myślę że idąc do takiego programu :D powinno się wziąć gorset dla pani Ewy :) i ją w niego zawiązać ciekawe czy by odczuwała jakiś dyskomfort...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ewa nie chciała być ubrana w gorset (a był taki pomysł). Za to ubrano panią z widowni, która przy przymiarkach przed nagraniem zachwalała wygodę gorsetu, a podczas kręcenia wręcz odwrotnie...

      Usuń
    2. Pani Ewa jak sama wspomniała miała problemy z kręgosłupem i dlatego nie chciała przymierzać gorsetu.

      Ale jednej Pani, która rozmawiała ze mną przygotowując do programu tak spodobały się gorsety, że kupiła jeden od Mileny! ;)

      Usuń
  6. Nie przejmuj się.
    Telewizja opiera się na robieniu z ludzi debili. Bo debile lubią ją oglądać. To desperacki sposób przyciągnięcia uwagi widza, jeśli się nie ma do zaoferowania wartościowszych treści.


    Weź głęboki oddech i idź dalej.

    VictorianWoman

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. W sumie uważam, że nie wyszło to tak źle jak się spodziewałam. Mogło być gorzej. Teraz dopiero widzę na nagraniu jak strasznie się stresowałam i nerwy mnie 'zjadły'.

      Do tego to negatywne nastawienie prowadzącej, która czasami wcinała mi się w pół zdania - przez to później już nie wiedziałam co chciałam powiedzieć...

      Tak, teraz oddech i idę dalej - dziękuję za radę :)

      Usuń
  7. Podejrzewam, że walnę śmiechem, gdy zobaczę ten odcinek. To będzie bardzo ciekawe doświadczenie zobaczyć, co oni z Was zrobili. ; > Trzeba po prostu potraktować ten program jako serię małych żartów i nie brać tego do siebie.
    Ja osobiście jakoś tam już Cię oceniłam, przez przewertowanie Twojego bloga i wypowiedzi na Szafie i chciałabym bardzo podziękować Ci za całe masy informacji, które wleciały mi do głowy w bardzo przyjemny i przystępny sposób. Mam nadzieję na kolejne ciekawe gorsetowe posty! ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie. Przecież to program rozrywkowy.

      Cieszę się, że mogłam być pomocna :) Bardzo mi miło!

      Twój komentarz dał mi naprawdę dużo motywacji do pisania kolejnych 'gorsetowych' postów, bo szczerze mówiąc po tym nieszczęsnym programie trochę mi to zbrzydło, gdyż okazuje się, że opowiadanie przed kamerami (w sensie na żywo) o mojej pasji całkowicie mi nie wychodzi :(

      Usuń
  8. Ja tam i tak jestem i będę wielką fanką Twojej urody i image'u ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam przed chwilą zwiastun w tv, wypowiadało się więcej dziewczyn ;) A jedyne co o Tobie pomyślałam to to, że jesteś jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach i wyglądasz tam mega seksownie :D Cała Ty... a idź, nabawię się większych kompleksów ;p Strach z facetem oglądać ;p Nie martw się, kreują to tak jak mówisz- żeby ośmieszyć. Wybierają jakieś skrzywione, zdziwione miny...jakby cała widownia miała jakiś zbiorowy paraliż ;p
    Mi się wydaje, że jak ktoś się Tobą zaciekawi, to będzie szukał w Internecie i trafi na Twój blog. Wtedy nawet jeśli odniesie mylne wrażenie, zmieni je ;)
    Pozdrawiam!
    Desdemon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio tak uważasz? O kurcze ;) Ja i tak nie wierzę ;p

      Tak, skrzywione miny na widowni są nieodłącznym elementem procesu ośmieszania.
      Mam właśnie nadzieję, że kogoś zainteresowałam i trafi na mój blog ;)

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz!

      Usuń
  10. no, tak tez slyszalma,z e tam w rozmowach w toku wycinaja jakies rozmowy , pzrerabiaja czy cokolwiek innego, zbey tylko zorbic z ludzi idiotow...
    swoja droga zazdroszcze ci tego wciecia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogole całej figury zazdroszcze(:

      Usuń
    2. Oczywiście, że wycinają. Wycięli bardzo dużo moich wypowiedzi (widocznie nie były dla nich interesujące), a mówiłam powody dla których spałam kiedyś w gorsecie (by zachować elastyczność żeber) i różne inne rzeczy dotyczące bardziej gorsetów, a nie tego, że moja mama mówi mi żebym je ściągnęła.

      Zostało wycięte na przykład, że chciałabym pracować w sklepie z gorsetami w czasie 'gap year'. Później padło pytanie prowadzącej do widowni ''czy ty też tak ściskałabyś się żeby dostać pracę?'' - chyba edytor był mądrzejszy od prowadzącej i to wyciął.

      Widocznie tak chcieli mnie wykreować, że mam problemy w domu i zero znajomych. Do tego prowadząca powiedziała coś w stylu ''jak wytłumaczyć mamie że to jedyny sposób na schudnięcie?'' To przecież wcale nie o to chodzi! Takiego wcięcia nie osiągnę poprzez ćwiczenia lub dietę, a nawet gdybym była anorektyczką.

      Usuń
  11. haha xD właśnie oglądam i nawet moja mama ma z tego ubaw, ubaw z tego ze robią z gorsetów narzędzie tortur! A każdy przecież ma swój rozum i wie na ile może ścisnąć swoje ciało bo zna je najlepiej.
    Pozdrawiam ;) 'Cian'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Zdenerwowało mnie, jak prowadząca mówiła, gdy Milena sznurowała tą podstawiona kobietę z widowni : ''Już robisz kokardkę? Nie da się więcej? Nie no jak nie da się. No proszę Cię. Jeszcze można.'' - Najlepiej żeby zemdlała to wzrosłaby im oglądalność. Na szczęście Milena opanowała sytuację.

      Usuń
  12. Szkoda tylko że w tej szkole o wyższym poziomie nauczania nie nauczyli cię, że mówi się "są", a nie "som". W ogóle jakoś nieskładnie się wypowiadasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafił się i śmieszny komentarz xD

      Osobiście tego nie wysłyszałam. O wiele bardziej rzucającym się w oczy błędem jest zaczynanie zdania od ''ja'' - co już było w zwiastunie. Prawda - nieskładnie i nielogicznie, ale nie jestem przyzwyczajona do 'występów' przed kamerami. Ty pewnie poradziłabyś sobie o wiele lepiej ;]

      Mam rozszerzony język polski, ale niestety w liceum nie uczą fonetyki. Za to w gimnazjum nauczyli mnie kiedy występują udźwięcznienia i ubezdźwięcznienia wsteczne lub postępowe.

      Usuń
  13. wspaniale wyszłaś, brawo!masz sukces !!, cały szacunek za to, że masz swoje zdanie, cenię to, sama wiesz co robisz, poza tym jestem fanem gorsetów, popieram, bo to świetnie wygląda i jest bardzo damskie. Są takie kobiety, już niemłode, które śpią w gorsetach, chodzą w nic codziennie, i długo, dobrze żyją.
    Ale widać, że też są tacy co Tobie zazdroszczą i czepiają się byle czego,nie przejmuj się
    Pozdrawiam :)
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak uważasz. Dziękuję za jak zwykle przemiły komentarz i życzliwość :)

      Wspaniale, że też jesteś fanem gorsetów!

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Moim zdaniem nie było tak źle. Prezentowałaś się jak zwykle wspaniale, jesteś bardzo ładna i masz świetną figurę. Ładnie wyglądałaś w takiej stylizacji, prawdę mówiąc, podobasz mi się bardziej w takiej wersji niż w tzw. "firana goth" ;)Niestety widać było, że stres zrobił swoje, a montaż TVNu jeszcze dołożył, aczkolwiek i tak lepiej od Ciebie wypadła tylko Deathless.
    Nie znamy się, ale jestem wierną czytelniczką i obserwatorką Twoich sesji zdjęciowych. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zawstydzasz mnie :) Rzeczywiście lepiej tak 'nowocześnie'? Na co dzień nie jestem tak bardzo "firana goth" :D

      Tak, dokładnie - stres zrobił swoje. A do tego nie jestem przyzwyczajona, że osoba dorosła (w sensie o wiele starsza) jest do mnie negatywnie nastawiona i chce mnie ośmieszyć. Nawet moja koleżanka z klasy mi powiedziała, że po moim głosie od razu zauważyła, że byłam wkurzona. Nie umiem udawać, że wszystko jest ok i się uśmiechać, gdy czuję jaki ktoś ma do mnie stosunek...

      Wyszłam na niezłą zołzę tam ;> Deathless uratowała odcinek.

      Miło mi, że czytujesz i obserwujesz - staram się i mam nadzieję, że kolejne posty i zdjęcia Cię zainteresują (zawsze mam taki mały dylemat czy to co dodaje jest ciekawe).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. :) Telewizja kłamie, nie mogłem zobaczyć zwiastun programu bo w kraju, w którym mieszkam nie można go włączyć. Wyglądałaś super !!.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie straciłeś naprawdę :)
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. Ja pamiętam odcinek Uwagii z wydawnictwem mangowym JPF. Znając wydawnictwo ( fanka mangi od ok 20 lat ) wiem jak przerobili odcinek itd. Od tej pory mam duży dystans - TV kłamie i przeinacza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie. Szkoda, że niektórzy tego nie rozumieją i wierzą we wszystko co się im podaje na ekranie.

      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  17. wypadałoby odopwiadac na komentarze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, nie miałam dostępu do internetu...

      Usuń
  18. Uwazam ,ze jestes bardzo ciekawa osoba, godna zaineteresowania, ogladałam dzisial odcinek rozmow w toku a potem zainteresowalam sie efektami gorsetow, przypadkowo natrafilam na twój blog i czytam go od całkiem długiej chwili. Sądze , że to o czym się dowiedziałam w programie i tu na blogu, badź w internecie, różni się bardzo . TVN po prostu szuka byle jakiego tematu, potem go opluwa i robi z tego show, które w 99% składa sie z podstawionych osob i fałszywych informacji.
    Takie show po prsotu wprowadza w błąd, i osmiesza ludzi , ktorzy sięna prwadę na tym znają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za Twój komentarz :) Cieszę się, że mnie znalazłaś i że mój blog Cię zainteresował.

      Masz całkowitą rację co do TVNu - szukają sensacji, każdy temat spłycą i przedstawią w negatywnym świetle.

      Usuń
  19. Hej :). To mój pierwszy komentarz na Twoim blogu. Zwykle nie oglądam RwT, zdanie o tym programie mam jak najgorsze ;), ale że było o gorsetach i m.in. o Tobie, obejrzałam. Moim zdaniem nie masz się czego wstydzić, wyszło całkiem dobrze. Nawet parę ciekawych informacji o gorsetach udało się przemycić. Z tych odcinków, które do tej pory widziałam (nie było ich zbyt wiele), ten był chyba najciekawszy, nie obyło się bez taniej sensacji, ale też trzeba przyznać, że wiele osób dzięki niemu po raz pierwszy zetknie się z ideą tightlacingu. Ogólny wydźwięk tego programu odebrałam tak: wszystko jest dla ludzi, ale ostrożnie i z umiarem.
    Ja nie noszę gorsetów, chociaż marzy mi się, może kiedyś? Na razie nie mogę się zdecydować :).
    Co do wypadania dysku - mój ojciec to miał, ale nigdy nie chodził w gorsecie ;), więc nie jest to tylko przypadłość gorseciarek. Ma teraz specjalny gorset ortopedyczny do pracy, ale z zastrzeżeniem, że czas jego noszenia jest ograniczony (zakłada go do niektórych prac albo gdy gorzej się czuje), nie może go nosić cały czas (chyba chodzi o osłabienie mięśni właśnie), dodatkowo musi wykonywać ćwiczenia.
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, że pierwszy i nie ukrywam, że mam nadzieję iż będzie więcej :)

      Bardzo dziękuję za informacje o noszeniu gorsetu ortopedycznego. Czy mogę to zacytować w przyszłym poście?

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Oczywiście, nie mam nic przeciw cytowaniu :).
      Nie pamiętam, jaki jest limit noszenia tego gorsetu ortopedycznego w przypadku ojca, ale chyba 5h dziennie, teraz tata zakłada gorset bardzo rzadko, bo, na szczęście, jest w dobrej formie.
      Jeszcze co do zaniku mięśni - podobno ich zanik jest jednym z przyczynków do trwałej redukcji. Nie wiem, ile w tym prawdy. Tak czy inaczej na pewno warto na to zwrócić szczególną uwagę, gdy nosi się gorset (gdy się nie nosi w sumie też). Te ćwiczenia, które pokazywałaś w programie, wydają się bardzo fajne. Z mojej strony polecam jeszcze np. pilates (ten system bardzo angażuje mięśnie brzucha, w tym mięśnie skośne i mięśnie dna miednicy, poza tym jest pomocny przy problemach z kręgosłupem). Pilates uczy też bardzo dobrej techniki, ćwicząc brzuch na siłę można swojemu kręgosłupowi bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Bardzo często na problemy z kręgosłupem skarżą się osoby ćwiczące aerobiczną 6 Weidera, same ćwiczenia są świetne, ale gdy wykonuje się je niepoprawnie technicznie, odrywając lędźwie od podłogi, można sobie zrobić krzywdę. A6W też polecam, ale radzę dostosować ilość powtórzeń do własnych możliwości i dbać o kręgosłup przyklejony do podłogi.
      Pozdrawiam
      Magda

      Usuń
  20. Nie przejmuj się RwT, nie ma powodu, skoro i tak wyszłaś najlepiej po Deatheless. Nie udało im się Ciebie ośmieszyć, widać było, że kontrowersji szukano na siłę, a co do wrażenia, według mnie wypadłaś całkiem sympatycznie, co prawda widać było po Tobie zdenerwowanie, ale to przecież normalne. Nie udało się zrobić z Ciebie bezmyślnej fanatyczki, wypadłaś dobrze :). Szkoda, że wycięli najciekawsze, z tego co mówisz w komentarzach, rzeczy, ale cóż, wszyscy wiemy czego można spodziewać się po programie jak ten, ale nie żałuję poświęconego czasu, choćby dlatego, że miałam okazję popatrzeć jak Ewie nie udało się wykreować kogoś na wariata. Nie dałaś się! :) Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz jak bardzo cieszę się, że tak uważasz :) Twój komentarz dużo dla mnie znaczy.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  21. Na ten odcinek czekałam odkąd zobaczyłam zwiastun (a w sumie, od sylwestrowej rozmowy z Mileną;). Zapowiedziałam wszystkim, że mają nic ode mnie nie chcieć, bo oglądam Rozmowy w Toku. I nie ukrywam, że i Ciebie chciałam zobaczyć;) Jako osoba obyta z gorsetami, dużo sobie dopowiedziałam, dużo przeczytałam między wierszami..Ale dla laika, szczerze, cały program, to porażka i beczka śmiechu. Szkoda, że tak traktuje się ludzi z pasją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Wycięli moje wyjaśnienia i wyszło na to, że chodzę i śpię w gorsecie cały czas. A Pani Ewa mi wchodziła w pół zdania. Zresztą widać po minach i głosie jak byłam zdenerwowana.

      Cieszę się, że mam to już za sobą i że osoby, które też interesują się gorsetami mnie nie potępiły :D

      Usuń
    2. Jak sobie teraz obejrzałam w końcu ten odcinek, to wyszło jeszcze na to że nie masz przyjaciół, ani koleżanek. :D Naprawdę, widać desperację Ewy D., bo chciała zrobić wielką sensację.

      Usuń
    3. No tak :D Miło, że tak to odczytałaś, a nie tak jak próbowali to przedstawić. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam! :)

      Usuń
  22. Widziałam odcinek i czytałam u Ciebie wszystkie wpisy na ten temat, pewnie nawet coś komentowałam. Jednak z jakiegoś powodu dopiero teraz zauważyłam jakie masz boskie rajtuzy xD W pierwszej chwili myślałam że to buty i aż oniemiałam z zachwytu. Tak czy siak: piękne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, dziękuję :) Miło mi, że przeczytałaś moje wszystkie wywody. Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń