Mayerling Baroness Mary Vetsera część II

1.2.13

Raz jeszcze polecam trzy posty o arcyksięciu na  kaiserin-sissi.blog.onet.pl.
W części trzeciej opis m. in. skutków tragedii, sposobów tuszowania sprawy i dokładny opis jak pozbyto się ciała Mary oraz przetłumaczony protokół z oględzin zwłok.


Ostatnio znalazłam program - niby dokumentalny o wydarzaniach w Mayerlingu, starający się odpowiedzieć na pytanie czy było to morderstwo czy samobójstwo. 
Ciekawsze są 2 i 3 część, ale umieszczam tutaj pierwszą ;>

Interesujące są tam zwłaszcza wypowiedzi krewnych Rudolfa i Mary, analiza pisma arcyksięcia oraz badania naukowe szczątków baronówny.  

Baroness Mary Vetsera






Mary była szaleńczo zakochana w Rudolfie. Możliwe, że fascynację jego osobą odziedziczyła po matce ;D Dziesięć lat wcześniej jej matka - Helena Baltazzi Vetsera także się z nim spotykała.

Rudolf podarował Marii żelazny pierścień z wygrawerowanymi literami: I.L.V.B.I.D.T. – "In Liebe Vereint Bis In Den Tod". Czy już wtedy coś sugerował? ;]

Mary żonę Rudolfa Stefanię traktowała jako konkurencję i sądziła, że Rudolf rozwiedzie się dla niej. Arcyksiążę rzeczywiście poprosił o rozwód papieża, ale kategorycznie sprzeciwił się temu jego ojciec.



Czytałam, że większość fotografii Vetsery była robiona w wieku 15 lat. 
Gdy zmarła miała 18. Wyglądała na o wiele starszą.






Mitzi Caspar





Ciekawym jest fakt, że Rudolf proponował wspólne samobójstwo niewiele wcześniej innej kochance - Mitzi Caspar, która odmówiła. Później zgłosiła na policję, że następca tronu planuje się zabić, ale nikt jej nie uwierzył i nie zareagował. Rudolf i tak był cały czas śledzony przez tajną policję.




Ostatnia fotografia Mary (po prawej) z hrabiną Marią Larisch von Wallersee - krewną Rudolfa, która poznała ich 3 miesiące wcześniej.
Podobno Mary jest na tej fotografii w sukni, w której została pochowana.



Mayerling



Mayerling jest małą miejscowością w dolnej Austrii, położoną 24 km na południowy zachód od Wiednia. 

W 1887 roku Rudolf kupił tam zameczek myśliwski otoczony malowniczymi wzgórzami.

Po tragicznej śmierci Rudolfa, na rozkaz cesarza Franciszka Józefa pałacyk został przebudowany na kościół tak, że ołtarz wybudowano dokładnie w miejscu, gdzie stało łoże, na którym leżeli zmarli Maria i Rudolf. Pałacyk przekształcono w klasztor i przekazano karmelitankom, które do dzisiaj nim się opiekują.

Hofmobiliendepot Möbel Museum, Wien

łoże, na którym leżeli zmarli Maria i Rudolf

Początkowo myślałam, że łoże znajduje się w Mayerlingu i jest bardziej reprezentacyjne. 
Jak widać jest bardzo zwyczajne.



Zamek Mayerling

ja przed zamkiem



Nieciekawa elewacja z zakratowanymi oknami


widok z zamku 






 


W środku niestety ma wiele eksponatów. Kilka sal na parterze z tablicami na ścianach i trumna Mary.








Drewniane fragmenty po lewej stronie pochodzą w pierwszej ''trumny'' Mary. 
Była to drewniana skrzynka zbita gwoździami. 

Niedługo później przeniesiono zwłoki do drugiej trumny z cyny, którą zakupiła matka Mary.
Wiosną 1945 roku rosyjscy żołnierze prawdopodobnie w poszukiwaniu kosztowności sprofanowali grób Vetsery. Ślady są dobrze widoczne.



 

W 1959 roku odbył się kolejny pogrzeb szczątków w nowej trumnie z metalu cyny, na rozkaz zamożnej kobiety z Triestu.

W lecie 1992 roku, trumnę ze szczątkami Mary ukradł fanatyk tragedii Helmut Flatzelsteiner z dwoma wspólnikami. Zrobił to by zbadać szkielet, ubrania i włosy zmarłej. Policja odebrała mu szczątki, które następnie poddano specjalistycznym badaniom. 

Co udało się ustalić jest powiedziane w programie dokumentalnym (na początku postu)


szczątki Mary Vetsery
Suknia, w której została pochowana Mary



Trajektoria pocisku, rekonstrukcja trzewioczaszki i pozostałość mózgoczaszki  Vetsery

Badań nie ukończono z powodu wycofania zgody krewnych Mary.

Ostatni pogrzeb odbył się 28.10.1993 roku.

 


                                                 





Heiligenkreuz



Mary Vetsera została potajemnie pochowana rankiem pierwszego lutego 1889 r. na cmentarzu Heiligenkreuz.

Całą noc kopano grób w zamarzniętej ziemi. Wybrano miejsce na uboczu, po zachodniej stronie cmentarza. 

Wygląda to tak jak sobie wyobrażałam ;)
na cmentarz prowadzi aleja wiekowych drzew


Cmentarz wygląda zwyczajnie, jest otoczony lasem i łąkami





List 'pożegnalny' Mary do hrabiny Larisch von Wallersee
Kochana Mario!
Wybacz mi cierpienie, jakie na Ciebie sprowadziłam. Serdecznie dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie zrobiłaś. Jeśli będzie Ci w życiu ciężko, a obawiam się, że tak właśnie się stanie po tym, co uczyniliśmy, pójdź za nami. To najlepsze, co możesz zrobić.
Twoja Mary.








Niech potwierdzenie, że miłość Mary Vetsery do arcyksięcia była głęboka i szczera, będzie kwiatem, który ja, zdradzona żona, składam jako symbol mojego przebaczenia na grobie tej biednej, zaślepionej uczuciem dziewczyny.
Stefania 









serce na talerzu - jakież to wymowne!

haarlocke włosy Mary

Część trzecia

You Might Also Like

12 komentarze » • • •

  1. Raaany!! Jakie perełki dla historyka sztuki i kulturoznawcy! Wspaniały wpis!
    Fajnie, że zamieszczasz zdjęcia z muzeum :D (pozwolili Ci czy stamtąd po prostu można? Bardzo często w muzeach kategorycznie zabraniają nam publikować zdjęcia, które tam robimy;p)
    Pozdrawiam
    Desdemon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło, że jest to dla kogoś wartościowe :)

      Można publikować. Z tego co się orientuję nie można robić profesjonalnych (np. z oświetleniem i statywem) i czerpać z nich korzyści majątkowych.
      Tylko raz się burzyli, że robię z za bliskiej odległości, bo ciepło może uszkodzić.

      Jeśli jesteś zainteresowana to mam cały arsenał zdjęć wnętrz zamkowych (głównie czeskich) :]

      Usuń
  2. Jasne, że jestem zainteresowana :D Też mam sporo, ale czyjeś oko zawsze inaczej coś ujmie ;) Wrzucaj więcej takich postów na bloga- to dla koneserów najdroższe skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. witam
    czy zdjecia rudolfa z stefanią orginalne tez Cię interesują??
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam
    Mam 3 orginalne, jesli chcesz to daj znac na moj email arturo33@poczta.onet.eu, podeslę fotki na Twoj email.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wyjątkowy post. jaka szkoda że nie ma tak cudownych galatei jak ona-Marie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna historia, fajnie, że poświęciłaś tej tragedii rozdział na swoim blogu... mam fajny film dotyczący tragedii. Muszę odwiedzić to miejsce. Wiedeń już odwiedziłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! a najlepiej pojechać tam zimą :) Muszę się tam jeszcze kiedyś wybrać, ale właśnie w zimie. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Ślicznie wyglądasz w tej sukni! Wiesz może, gdzie można wypożyczyć/kupić podobną suknię (tylko nie czarną i nie ślubną :) ? Bardzo ciekawy materiał, z zapartym tchem przeczytałam Twoją notkę.
    Ostatnio znaleziono oryginalne listy Mary do jej rodziny, napisałam o tym u siebie.
    Pozdrawiam,
    Jeanne
    www.kaiserin-sissi.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to dla mnie zaszczyt, że skomentowałaś i znalazłaś mój blog :)

      Niestety nie wiem, gdzie można by znaleźć suknie innych kolorów. Trafiłam kiedyś na bordową na Allegro i przerobiłam ją na swoje potrzeby. Byłam w niej ostatnio w Bad Ischl. Poszukaj na Allegro, może też uda Ci się akurat znaleźć :)

      Bardzo cieszę się, że zainteresował Cię post! Kochana, od lat znam i czytuję Twojego wspaniałego bloga. To nieocenione źródło informacji i szalenie wartościowych treści.

      Serdeczne pozdrowienia z wyrazami szacunku :)

      Usuń

Like me on Facebook

Followers

Subscribe